Wyjazd o czwartej nad ranem. Kilka godzin drogi. Po czym wysiadamy z bratem na parkingu na Palenicy Białczańskiej i zastajemy… 2 stopnie Celsjusza. Po kilku  ostatnich tygodniach upałów była to lekka odmiana. Zmotywowani słońcem które powoli zaczyna sączyć się przez konary drzew pakujemy się, ubieramy we wszystko co mamy i ruszamy w drogę. Trasa na morskie oko była po prostu piękna. Poranne słońce, lekka mgła na szlaku i świeże górskie powietrze sprawiały że przyspieszaliśmy kroku z każdą chwilą. Słysząc niedźwiedzia w oddali ruszyliśmy jeszcze szybciej i niebawem przywitaliśmy jezioro gdzie z kolei ono przywitało nas…mżawką :( Jak to w górach pogoda czasem nie rozpieszcza. Niebawem pojawili się Ania i Darek z którymi byliśmy umówieni na zdjęcia. Mimo zimna jakie panowało przy tafli jeziora udało nam się zrobić kilka zdjęć :) Efekty naszej pracy możecie zobaczyć poniżej. Zapraszam do oglądania i wyrażania opinii w komentarzach. Pozdrawiam

001 001b003 004 005 006 007 009 010 012 013 016 002bb 008bb 011