Kasia i Krzysiek

Zimowy ślub, chociaż tylko biorąc pod uwagę kalendarz. Zima 2017/18 zostanie zapamiętana jako wyjątkowo mało zimowa. Tak było w dniu ślubu jak i na plenerze. Dodatkowo podczas sesji plenerowej dostaliśmy kilka porcji przyjemnego, prawie wiosennego słoneczka. Przyjrzyjcie się jak wyglądała moja przygoda z Kasią i Krzyśkiem.


Fotograficzne podsumowanie roku 2017

Na początku chciałbym Wam życzyć wspaniałych świąt. Radosnych, rodzinnych, ciepłych. Oraz tego, żeby Nowy Rok przyniósł Wam tyle radości co mi kończący się 2017.  2018 zapowiada się pięknie. Już nie mogę doczekać się spotkań z moimi parami w różnych miejscach Polski i nie tylko. Podczas wybierania zdjęć do podsumowania roku 2017 miałem okazję powspominać. Przypomnieć sobie wszystkie reportaże, sesje plenerowe, zabawne sytuacje i cudowny czas spędzony z moimi nowożeńcami. Ciągle zmotywowany, wciąż pełen zapału do tego co robię zapraszam Was na "kilka" kadrów. Gdyby nie to, że założyłem sobie ograniczenie do 200 zdjęć znalazłoby się tu jeszcze wiele innych fotografii :) Pozdrawiam. Dawid

Więcej Info


Lidia i Bartek - reportaż ślubny Krosno

Zapraszam na ślubną przygodę Lidki i Bartka. Radosna atmosfera już od samych przygotowań a na plenerze kończąc :) Jeśli wytrwacie do samego końca wpisu to macie tam też nowość: Film z naszej sesji plenerowej. Wyszedł całkiem zabawnie :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Pozdrawiam:

Więcej Info


Paulina i Łukasz - Reportaż ślubny i sesja plenerowa w Tatrach

Plan był prosty. Zrobić reportaż ślubny, wyjść na Zawrat i zrobić plener:) Ostatecznie wybraliśmy Czarny Staw Gąsienicowy jako docelowe miejsce wykonania pleneru. Myślę, że wybór był jak najbardziej trafiony. Nie licząc zeszłorocznej sesji narzeczeńskiej w Norwegii, ten plener był największym wyzwaniem jak do tej pory. Ale od początku. Wyjazd o 2 w nocy, fantastyczna droga bez korków, oszałamiający wschód słońca widziany z niezatłoczonej Zakopianki ... i zonk :) Nie mamy Polsko - Angielskiej przejściówki do prostownicy. Nie pójdziemy w góry :D W skrócie szybka interwencja i udało się to załatwić o 5 rano w Zakopanem. Dziękujemy panu pracującemu na parkingu w Kuźnicach, który zostawiając miejsce pracy wsiadł z nami w samochód i pojechał do swojego domu po przejściówkę. Potem była już tylko droga pod górę, podziwianie widoków, wręcz delektowanie się nimi. Na kadry z sesji plenerowej zapraszam na sam dół wpisu. Najpierw reportaż, piękny zabytkowy drewniany kościół, pierwszy taniec w strugach deszczu. Jak teraz o tym myślę, to przy robieniu pokazu slajdów Pauliny i Łukasza mogę użyć jako ścieżki dźwiękowej tylko jednego kawałka. Słuchaliśmy go na weselu, brzmiał w głowach idąc w góry... Grubson - "Na szczycie" :)

Więcej Info