Był już niedawno mały post na facebooku na temat detali ślubnych Michała. Było tego dużo więcej niż na moich zdjęciach :) Zastałem naprawdę fantastyczny klimat podczas jego przygotowań i niepowtarzalną atmosferę w myśliwskim pokoju. Lidka z kolei zafundowała mi perfekcyjne warunki, prawie jak w studio :) Cały dzień mijał trochę pod znakiem deszczowej pogody. Kto by się tym jednak przejmował. Brązowe futro Lidki zapewniło jej odpowiednią temperaturę a mi super alternatywę dla koronek i bolerek . Leśna sesja plenerowa była swego rodzaju zwieńczeniem i nie przedłużając już zapraszam serdecznie: