Kasia i Arek - Ślub w Rzeszowie i Sesja plenerowa na koniach

Kasia i Arek

Reportaż ślubny Rzeszów Hibiskus

Panuu... przenieś mi to krzesełko.

Przygotowania do pierwszego w sezonie ślubu rozpoczęły się w dosyć dżdżystej atmosferze. Spowodowane było to pogodą z jaką przyszło nam się zmierzyć z rana. Podjeżdżając pod dom Arka wiedziałem, że na pewno rzuci mi się w oczy samochód, którym on i Kasia będą podążać do ślubu. Poznaliśmy się już wcześniej podczas ich ślubu cywilnego. Wtedy uwagę przykuwało czerwone ferrari, które mogliście zobaczyć już u mnie wcześniej na blogu w historii Anety i Nikodema. W dniu ślubu Kasi i Arka pierwszym uczestnikiem wesela jakiego spotkałem był biały nissan GTR. Trzeba przyznać, że robił wrażenie. Później wraz z poprawiającą się pogodą rozwój wydarzeń był coraz szybszy.

Gdy od Arka dotarliśmy na przygotowania Kasi to tempo się zmieniło. Tam prym zaczęła wieść ich córeczka Adela. Można powiedzieć, że owinęła sobie wokół palca mnie jak i ekipę video. Wspaniała mała istota przypominała mi moja własną córkę, w podobnym wieku i z bardzo zbliżonymi "tekstami" :) Nie zapomnę długo tytułowego "Panuu... przenieś mi to krzesełko". Przygotowywała się na równi z mamą, obiecywała tańce na weselu ( słowa dotrzymała) i była gwoździem programu.

Hibiskus w dziennym świetle

Ślub odbył się w pięknym kościele pw. Michała Archanioła w Rzeszowie. Przyjeżdżając do niego przed gośćmi i parą młodą zastałem wygaszone oświetlenie a wnętrze oświetlało jedynie sączące się przez witraże niezbyt mocne słońce. Magia. Starałem się ująć to na fotografiach i możecie zobaczyć na kilku kadrach jak to wyglądało (Info dla fotografów: Kilka początkowych ciemnych kadrów z kościoła pochodzi z zestawu sony A7 + nokton 40mm o którym niedawno pisałem na blogu. W galerii jest sporo zdjęć z tego zestawu. Ciekaw jestem czy rozróżnicie które miejsca w galerii zajęło sony na rzecz nikona:) )

Zabawa weselna odbyła się w Restauracji Hibiskus niedaleko Rzeszowa. Lubię to miejsce szczególnie za fantastyczne naturalne światło wpadające zazwyczaj przez 1-2 godziny na początku zabawy weselnej :) Po tym przydługawym wstępie zapraszam już na materiał zdjęciowy.

Sesja plenerowa z Portorico i Self Control

Tutaj należy się osobny akapit. To była moja pierwsza taka przygoda plenerowa. Kasia i Arek zaplanowali plener z udziałem swoich koni. Jeżdżą od lat i nie mogłoby ich zabraknąć. Dla mnie super nowe doświadczenie i uczta dla oczu móc oglądać te majestatyczne zwierzęta niosące panią młodą w sukni ślubnej z długim trenem na grzbiecie. Pocieszcie i Wy swoje oko tym widokiem :)

 

Ceremonia ślubna : Parafia Michała Archanioła
Zabawa weselna: Hibiskus
Muzyka: Klimat
Video: Makidesign
Suknia ślubna: Afrodyta
Garnitur: Giacomo Conti
Makijaż: Aneta Drath
Fryzura: Magdalena Trznadel-Skowron
Animacja: PRZEBIERANKA
Fotobudka: Wesoła Skrzynka - fotobudka i fotolustro
Florystyka: Kwiaciarnia Viola

Kasia i Arek - Reportaż ślubny Rzeszów Hibiskus


sesja plenerowa z lampa błyskową

Bernadetta i George - sesja plenerowa

Bernadetta i George - sesja plenerowa

Tak spędzaliśmy czas z Bernadettą i Georgem. Żar lejący się z nieba, zaraz po tej zakochanej parze to właśnie gorąco zapamiętałem z tego pleneru :) Wilgotność porównywalna z lasem równikowym. Ciężko było mi się powstrzymać żeby nie wejść do Sanu przepływającego obok jednego z miejsc gdzie robiliśmy zdjęcia. Udało się nam jednak zrobić super klimatyczne zdjęcia. Zapraszam.

sesja plenerowa nad sanempara nad sanemsesja nad rzekąsan z dronapara nad sanemsesja plenerowa nad rzekąsesja na łonie naturysesja plenerowa w lesieplener w lesieklimatyczna sesja plenerowaz dymem w tlepara młoda na spacerzesesja w zbożuklimatyczne miejsce na plenerzdjęcia na łącez widokiem na pogórze dynowskiesesja na pogórzu dynowskimzdjęcia ślubne przy zachodzie słońcasesja plenerowasesja w zbożupara ślubna w zbożudym na sesji plenerowejsesja plenerowa na polu pszenicy


Makro

www.dawidmazur.pl_macro_013

Dzisiaj wrzucam kilka efektów niedzielnej nudy. A właściwie mojego zamiłowania do wczesnego wstawania :) Zainspirowany postem ekipy www.DR5000.com (pozdrawiam) postanowiłem wybrać się na przechadzkę na łono natury. Zabrałem leciwego D700 i moją Tokinę 100 f2.8 macro (ponownie pozdrawiam DR500 i dziękuję za polecenie szkła) i postanowiłem dla odmiany uwieczniać roślinki i robaczki. Niestety, wiosny za wiele na łące nie zastałem. Z racji wczesnej pory skupiłem się na kroplach rosy. Bardzo cierpliwie mi pozowały :) Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów i postaram się coś dorzucić jak tylko wiosna na łąkach bardziej się ożywi.

www.dawidmazur.pl_macro_001 www.dawidmazur.pl_macro_002 www.dawidmazur.pl_macro_003

Więcej Info