Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

#3 - Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE

Cześć. W momencie, gdy czytacie ten wpis, nowy Samyang AF 85 mm f/1.4 FE jest już na półkach sklepowych i kusi wszystkich poszukiwaczy obiektywów portretowych z ogniskową 85mm. Kusi bardzo mocno, bo jest konstrukcją wybijającą się na tle konkurencji. Oczywiście nieidealną, bo takich nie ma, ale wystarczająco dobrą, żeby narobić szumu w mediach społecznościowych i w głowach wielu fotografów. Nie ukrywam, że sam przyczyniłem się do tej burzy, publikując w sieci kilka zdjęć, oraz moją opinię na temat samyanga 85mm 1.4 do sony.

Nie będzie to recenzja jakich wiele. Nie będzie to analiza piksel po pikselu zdjęć generowanych przez optykę koreańskiego producenta. Na ten temat według mnie wypowiedział się mega merytorycznie Kuba Cichocki w tym filmie.  Będzie lekko filozoficznie i nostalgicznie, pewnie nawet trochę bardziej niż technicznie. Oczywiście oscylował będę wokół 85tki samyanga, i na niej będe sie finalnie skupiał, ale traktując nie tylko o tym konkretnym egzemplarzu.

Samyang jakiego pamiętam

Pisząc Samyang od razu w głowie mam inną nazwę. Falcon. To nazwa, pod którą również ukazywały się obiektywy samyanga w momencie, gdy zaczynałem pracę z aparatem. W tamtych czasach szczytem marzeń był niepełno klatkowy obiektyw 8mm fisheye. Miałem przyjemność używać właśnie egzemplarza oznaczonego napisem “Falcon”. Była to dokładnie ta sama optyka i mechanizm. Prestiż może trochę mniejszy, ale z tego co pamiętam, to chyba można było dostać te obiektywy trochę taniej. Właścicielem marki była bodajże polska firma Foxfoto, a w tamtym okresie samyang za odpowiednią gotówkę produkował obiektywy z dowolnym logo.

stare obiektywy samyangPrzechodząc do meritum. Dlaczego piszę o konstrukcjach sprzed 10 lat? Dlaczego nie robię testu Samyanga jak na recenzję przystało? Chciałbym raczej przeanalizować to jak bardzo zmienił sie rynek na przestrzeni tych kilku lat. Wtedy używając manualnego rybiego oka od falcona  nawet nie dotykałem pierścienia ostrości. Nie było to konieczne przy takiej ogniskowej bo nieskończoność była chyba już na końcu tulipana przeciwsłonecznego..

Potem używając pożyczonej 85tki 1.4 od samyanga zachwycałem się obrazkiem i marzyłem, że może kiedyś będzie taki obiektyw z AF, a kupując go dalej będę mógł się cieszyć sprawną nerką (czyt. będzie tani). Po 10 latach firma samyang wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom. Dostajemy do rąk fenomenalne szkło. Portretowa ogniskowa 85mm, światło 1.4, przyzwoita waga i gabaryt. Do tego system AF, który z bezlusterkowcami sony działa wyśmienicie, a w przyszłości zapewne będzie działał z aparatami innych producentów.

Dzięki temu rynek nie jest tak skostniały. Jest tylu producentów, tyle możliwości. Ogromne pole do popisu w pisaniu recenzji :) Gdy kilka lat temu siedziałem w labie i wywoływałem zdjęcia Rzeszowskich fotografów królowały Canon 5dmkii i Nikon d700. Dziś mamy do wyboru tyle systemów lustrzanych i bezlusterkowych. Ogrom optyki, możliwości podpięcia starych obiektywów i używania ich z autofocusem. Nosimy w plener monolityczne lampy zasilane akumulatorami o mocy 600Ws. Rewelacja. Dzięki temu każdy może fotografować w odrobinę inny sposób, używając innych technik i sprzętu. Dlatego też tak mocno zainteresowałem się Samyangiem gdy skusiło mnie sony. Są to godne uwagi alternatywy szkieł systemowych. Praktycznie w każdym przypadku zamiennik samyanga jest tańszy a parametrami nie odbiega bardzo od swojego systemowego odpowiednika.

SAMYANG 85 1.4 FE Sony E – oczami użytkownika

Obiektyw dostałem od Samyang Polska. Bardzo dziękuję za możliwość przetestowania go jako jeden z pierwszych użytkowników w Polsce a w sumie i na świecie nie wiele osób chwaliło sie zdjęciami z niego. Świeża konstrukcja. Dla mnie bardzo podobnie działająca jak samyang 35 1.4, którego używałem już na kilku reportażach i który coraz bardziej mnie zachwyca. Tak jak tutaj. Można powiedzieć, że zmieniła się jedynie ogniskowa, ale między 35 i 85 różnica w milimetrach jest kolosalna więc i sposób ostrzenia jest inny. Jak dla mnie łapanie ostrości 85tką jest dużo łatwiejsze. Wszystko rozmywa sie gdzieś w płytkiej głębi ostrości, śledzenie oka jak i obiektów w czasie rzeczywistym działa świetnie. W 35 natomiast widzimy zawsze więcej planów, głębia nie jest aż tak pomocna, bardziej musimy skupić sie na kadrze i jego “wyczyszczeniu”. Z 85tką miałem okazję popracować na jednej sesji, z której efekty zobaczyć możecie poniżej.

Samyang AF 85 mm f/1.4 FE vs. Sony 85 1.8

Obiektyw, którego używam w zakresie ogniskowej 85mm to sony 85 1.8. Szkło jest szybsze od Samyanga 85 1.4. Nie jakoś dramatycznie szybsze ale jest to dosyć oczywiste. Wystarczy spojrzeć na wielkość soczewek i całego bloku optycznego. Silnik AF musi wykonać nie lada pracę, żeby przesunąć te kawałki szkła. AF jest więc wolniejszy, ale równie celny co w Sony. Poza tym obiektywem, który powinniśmy porównywać z Samyangiem raczej jest Sony 85 1.4 GM. Nie korzystałem z gmastera, ale to co oferuje samyang za prognozowaną cenę sprawia, że mój wybór byłby jasny.

W tym momencie zastanawiam się czy wymienić moja 85tke sony na samyanga. Gdybym dopiero rozważał tę ogniskową, to mój wybór padłby na pewno na koreański obiektyw z czerwonym paskiem. Nie dlatego, że jest zdecydowanie lepszy. Każde z tych szkieł ma swoje plusy i minusy. Rozważam Samyanga dlatego, że jest inny, mniej popularny. Lubię czuć, że używam sprzętu, który nie gości w każdej torbie fotograficznej.

Szybkość działania af możecie ocenić na tym filmie:

Co z tymi bokehami w samyangu

Zarówno rozmycia w 35 samyanga jak i 85 są dla mnie po prostu piękne. O malarskości tego obiektywu wypowiedział się świetnie Marcin “Czornyj” Kałuża podczas Krakowskiej EXPOzycji. Polecam posłuchać. Samyangi malują świetnie. Dla mnie, jako że lubię oryginalne zachowania w nieostrościach obiektywów takich jak nokton czy planardaje to istotna jest choćby namiastka tych manualnych wynalazków wyposażona w silnik af. Myślę, że najlepiej ocenicie to na podstawie zdjęć.

Pełne rozmiary do pobrania TUTAJ. Znajdziecie tam również folder z pełnymi rozmiarami zdjęć z samyanga i sony 85 1.8. Porównanie pokazujące różnice w rozmyciu zobaczyć możecie poniżej (nie podpisałem zdjeć. Nie trzeba wprawnego oka żeby zobaczyć jak zmienia się obraz wraz ze zmianą z f1.4 w samyangu na f1.8 w sony:

 









Podsumowanie

Samyang AF 85 mm f/1.4 FEa znajdzie się w mojej torbie prędzej czy później :) Można by zacytowac klasyka: “Rozum podpowiada sony, ale serce goni za samyangiem” :) Obiektyw ma jakaś widoczną dusze w sobie. Bokeh na 1.4 to piękne duże kółka, które bardzo lubię. Parametry autofocusa wystarczające w zupełności, ostrość na 1.4 bez zastrzeżeń. Gabarytowo mi odpowiada, design jak najbardziej na plus. A jesli szukacie jeszcze alternatywy dla wersji GM od sony to myslę, że ten samyangowa osiemdziesiątka piątka to strzał w dziesiątkę.

Pozdrawiam

Dawid


samyang 85 1.4 do sony

AF 85mm F1.4 FE - Zdjęcia przykładowe

Sesja zdjęciowa z AF 85mm F1.4 FE

Witam. Niedługi ale treściwy wpis. Gorący temat jakim jest AF 85mm F1.4 FE. Udało mi sie dostać go na testy i w tym wpisie będę prezentował zdjęcia przykładowe do czasu az powstanie recenzja. Podczas dzisiejszej sesji z Iloną zrobiliśmy takie klatki. W powiększeniu również crop 100% a na końcu link do plików w pełnym rozmiarze prosto z aparatu

Pliki w pełnym rozmiarze


Samyang AF 35 mm f/1.4 FE - moja recenzja

Cześć. Pierwszy reportaż wyłącznie ze sprzętem sony już za mną. Towarzyszył mi również Samyang AF 35 mm f/1.4 FE i mogę powiedzieć kilka słów na jego temat. Podkreślam, że nie będzie to test bazujący na wykresach MTF, analizach zniekształceń optyki, dystorsji, komy itp. Kupując sprzęt raczej z dystansem podchodze do takich testów. Wolę opinie ludzi pracujących danym urządzeniem niż wykresy, tabelki i nadmiar liczb. Zapraszam więc do mojej recenzjii Samyang AF 35 mm f/1.4 FE.

Budowa Samyang AF 35 mm f/1.4 FE

Tak jak wspominałem w poprzednim wpisie o samyangu obiektyw zdecydowanie sprawia wrażenie produktu premium. Warto wspomnieć, że jest to w tym momencie największy i najcięższy mój obiektyw. Nigdy nie miałem szkieł typu 70-200 i zawsze celowałem raczej w lekkie konstrukcje dlatego samyang jest dla mnie obiektywem, który sprawia wrażenie najbardziej “profesjonalnego” jeśli bralibyśmy pod uwagę jego gabaryt i wagę. Nie tylko to jednak świadczy o jego dobrym wykonaniu. Bardzo przyzwoity, pewny chwyt podczas pracy, metalowy bagnet i obudowa dają poczucie solidności. Ogromny gumowany pierścień ustawiania ostrości nie wystaje i praktycznie jest nieodczuwalny. To dla mnie istotna sprawa bo wydaje się jakby ta karbowana guma nie była podatna na puchnięcie i deformację. Zobaczymy z czasem. Używając samyanga z osłoną przeciwsłoneczną zyskuje on na gabarycie jeszcze bardziej. U mnie jednak osłony są na obiektywach zawsze.

Pro tip: Nigdy nie używałem w żadnym systemie dekielków przednich w obiektywach. Nawet osłonę ogromnej przedniej soczewki Tokiny 16-28 zgubiłem gdzies w Bieszczadach i użytkowałem obiektyw bez niej. Sprzedałem Tokinę z soczewką w idealnym stanie dzięki temu, że zawsze obiektywy przechowuję przednią soczewką do dołu w torbie z założonym tylnym deklem. Jeśli obiektyw takową posiada to zawsze mam założoną osłonę przeciwsłoneczną. Zero paprochów w środku i porysowanych soczewek. Gdy zdaża mi się pracować z drugim fotografem lub asystentem z aparatem i widzę jak obiektywy leżą przednią nieosłoniętą soczewką skierowaną do góry, bez dekla, torba jest otwarta a dookoła unosi się pyłek kwiatowy, kurz i latają owady…mam od razu palpitację serca :)

“Samyang ma mocowanie filtrów 62mm. Na jego optykę składa się 11 soczewek ułożonych w 9 grupach – wśród nich są dwa elementy asferyczne i dwa o wysokim współczynniku załamania (HR). Wewnątrz znajdziemy jeszcze przysłonę o dziewięciu listkach, którą możemy domknąć maksymalnie do wartości f/16”. Nie sprawdzałem czy tak jest. Przy takich fachowych sprawach opieram się na optyczne.pl :)

Poniżej możecie zobaczyć porównanie samyanga do kilku innych popularnych 35tek dostępnych z mocowaniem sony pod względem wyglądu i wielkości. Od lewej:

Sigma A 35 mm f/1.4 DG HSM Sony-E
Samyang 35mm f/1.4 AF Sony E
Sony FE 35 mm f/1.4 Distagon T*ZA
Sony FE 35 mm f/2.8 ZA Carl Zeiss Sonnar T*
Sony E 35 mm f/1.8 OSS

obiektywy 35mm do sony
Źródło: camerasize.com

Autofocus

Tego obawiałem się najbardziej decydując się na samyanga zamiast zeissa czy sigmy art. Z artem 35mm pracowałem na nikonie i to był prawdziwy turbo zapierdzielacz pod wzgledem ostrzenia. Zeiss wiadomo, że byłby świetny ale cena zabijała troche mój i tak juz mocno sponiewierany budżet. Po testach obiektywu w fotoplus.pl stwierdziłem, że jednak nie ma się czego bać. Co prawda testy w warunkach typowo studyjnych (czytaj: testcharty i różne przedmioty idealnie oświetlone w celu testowania obiektywu) nie dają obrazu tego co będzie na reportażu, ale nie odczułem dużej różnicy używając samyanga w dniu ślubu.

AF działa sprawnie. Jest celny, funkcja śledzenia oka działa bardzo dobrze. Zeiss 55 1.8 i sony 85 1.8 wydaja sie pracować jeszcze pewniej jeśli chodzi o śledzenie i łapanie pojedynczego punktu, ale myslę, że w obiektywach z dłuższą ogniskową działanie af będzie miało inny charakter. Złapanie ostrości tam gdzie się chce jest bardziej, hmm…oczywiste. Łatwiej tez ocenic czy ostrość jest tam gdzie chcemy widząc głębię ostrości. Bezgłośne ostrzenie sprawia, że w połączeniu z Sony a9 jesteśmy jak ślubny ninja w kościele. Doszedłem do wniosku, że musze zacząć informować moje pary, że mój sprzęt w kościele nie będzie wydawał żadnych dźwięków aby uniknąć ich dziwnych spojrzeń.

Żeby nie było tak różowo jest jeden mankament autofocusa. Ale nie jestem pewien, czy to akurat problem Samyanga. Jak podkreślił Michał Warda w swoim poście “Dlaczego sprzedałem SONY A7III & A7RIII” praca bezlusterkowcami Sony i przymkniętymi obiektywami, tymbardziej w trudnych warunkach oświetleniowych bywa trudna. Af w słabym świetle i przesłonie f5.6 nie działa już tak sprawnie jak 1.4 w normalnych warunkach. Dla mnie nie stanowi to dużego problemu. Jak można zobaczyć w moim portfolio lubię płytką głębie ostrości, lubię kadry z rozmytym szkłem i kadry w których ostre jest 5 planów są u mnie raczej rzadkością. Dlatego samyang przymknięty do f8 zachowuje się bardzo podobnie jak zesii 55 1.8 na takiej wartości przesłony. Zdarza się mu popompować i af nie chce łapać. Dla mnie niewielki problem, ale zauważyłem, więc wypadało o tym napisać.

Podsumowanie

Samyang AF 35 mm f/1.4 FE to według mnie obiektyw z najlepszym stosunkiem jakości do ceny jeśli szukamy 35tki do sony. Świetnie wykonany, ergonomicznie całkiem ok, Af działa bardzo dobrze. Biorąc pod uwagę, że kupić można go już za niecałe 2500zł to jest to bardzo dobra opcja jasnej stałki na bagnet FE. Jeśli szukacie wnikliwych testów to oczywiście sprawdźcie optyczne.pl. Zobaczycie jak wygląda Samyang w formie wykresów i liczb.

Zdjęcia przykładowe

Obiecuję wrzucić więcej zdjęć wykonanych Samyangiem. Najprawdopodobniej bede uzupełniał jak już sezon ślubny się rozkręci albo wrzuce coś “nieslubnego” . Tymczasem te zdjęcia ślubne, które widzicie w wpsie pochodzą z jednego reportażu, pierwszego na którym miałem okazję wykorzystać sony i samyanga i wszystkie zostały zrobione tym obiektywem.

newsletter dawid mazur
* pole wymagane

Samyang AF 35 mm f/1.4 FE - pierwsze wrażenia

Samyang AF 35 mm f/1.4 FE - pierwsze wrażenia

Kilka chwil temu zamknąłem drzwi za kurierem :) Przyniósł mi zgrabną paczkę oznaczoną logiem Samyanga. Nie mam czasu nacieszyć się moimi nowymi obiektywami bo co rusz to pojawia się nowy :) Takie są plusy wymiany systemu. Prawdziwe plusy zaczną się dopiero za jakiś czas gdy zacznę nimi więcej fotografować. Na przykład tą trzydziestką piątką Samyanga. Pierwsze wrażenie... jestem w lekkim szoku. To już nie jest marka kojarząca się jedynie z manualnymi konstrukcjami. Oczywiście więcej będę mógł napisać gdy przetestuję go bardziej dokładnie. Jednak pierwsze wrażenie jest naprawdę bardzo dobre.

Budowa Samyang AF 35 mm f/1.4 FE

Biorąc ten obiektyw do ręki miałem poczucie, że zdecydowanie jest to produkt premium. Design to drugorzędna sprawa, jednak minimalizm i eleganckie akcenty (jak czerwony cieniutki pierścień) sprawiają, że obiektyw może się podobać. Począwszy od metalowego bagnetu idąc dalej jest równie solidnie. Metal, potem karbowanie na pierścieniu ostrości i znowu metal zakończony szkłem :) Całość jest naprawdę solidna. Na tą chwilę to chyba największy obiektyw jaki posiadam do Sony.

Autofocus Samyang AF 35 mm f/1.4 FE

Na razie cięzko mi powiedzieć coś konkretnego i uzasadnionego testami. Szybkość autofocusa jest wystarczająca. Jest celnie, jest cicho. Obiketyw właściwie ma bezgłośny autofocus. Więcej o Af pojawi się we właściwym tescie.

Na chwilę obecną to wszystko. Postaram się wrzucić kilka przykładowych zdjęć gdy wybiorę się z samyangiem na przechadzkę. Tymczasem pozdrawiam i niebawem więcej technicznych rzeczy (bo przybyło ostatnio rzeczy do testowania i opisywania:) )