wesele w bocarlo

Wesele w Bocarlo i sesja plenerowa w Krasiczynie - Kamela i Jacek

Wesele w Bocarlo i sesja plenerowa w Krasiczynie - Kamela i Jacek

Zarówno Bocarlo w Tryńczy jak i Zamek w Krasiczynie to miejsca, które niejednokrotnie odwiedziłem. Jadąc w jedno i drugie wiem, że mam pewność świetnych warunków do pracy. W Bocarlo wystrój jest na najwyższym poziomie, wspaniale fotografuje się tam ze światłem błyskowym. W tym sezonie dodatkowo miałem jeszcze możliwość wykorzystania ogromnego wiklinowego koła, jakie możecie zobaczyć na zdjęciu głównym u góry wpisu. Początkowo nie bardzo miałem pomysł jak wykorzystać ten element, ale finalnie główne zdjęcie powstało w dosyć ognistych barwach, z charakterystycznym światłocieniem. Jacek i Kamela zapewnili mi mnóstwo okazji do fotografowania. Piękna suknia Kameli od MonalisaStudio wyglądała wręcz epicko a jej długi welon możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć w całej okazałości.

Bocarlo w Tryńczy - miejsce na cudowne wesele

Po przygotowaniach i spotkaniu Kameli i Jacka udaliśmy się na uroczystą msze ślubną. Kościół w Zarzeczu  pięknie ustrojony, sam w sobie nie wymagający dużej ilości dekoracji musiałem sfotografować z góry. Poza sesjami plenerowymi w miarę zapasu czasu staram się wykorzystać drona również na reportażu. Kadr z kościołem z góry możecie zobaczyć poniżej. Piękna uroczystość, zakończona efektownym wyjściem z kościoła i juz mogliśmy znaleźć się na sali domu weselnego Bocarlo w Tryńczy. Biel, jasność, kryształy, napis LOVE i świetna ekipa do współpracy. Dzień minał nam w świetnej atmosferze, udało się wykonać kilka wyjątkowych kadrów z błyskiem, który tak uwielbiam. Zapraszam serdecznie na materiał zdjęciowy.

 

Sesja plenerowa w Krasiczynie - magiczny park i bajkowy zamek.

Zamek w Krasiczynie, a właściwie zamkowy park rozciągający się dookoła to miejsce magiczne. Zrobiłem tam już sporo plenerów, jednak wciąż chcę tam wracać. Drzewa jakby inne, bluszcz porasta je inaczej, światło pada w inny sposób. Przedewszystkim różni zakochani ludzie, których tam fotografuję. Tym razem zagościliśmy w tym miejscu z Kamelą i Jackiem. Zobaczcie jak przebiegała nasza sesja plenerowa.


sesja plenerowa w Bieszczadach

2. Sesja plenerowa w Bieszczadach | Fotograf ślubny Podkarpacie

Bieszczady ❤ Raz tam pojechałem i wsiąkłem :) Każda sesja plenerowa w Bieszczadach to wydatek energetyczny, czasowy i narażanie się na bardzo zmienne warunki pogodowe. Jednak gdy zbyt długo mnie tam nie tam to tęsknię. Do tego wiatru, połonin i kadrów, jakie stamtąd przywożę :). Dziś postaram się Wam przybliżyć obraz inny niż tylko piękne, rozległe majestatyczne kadry. Postaram się opisać, jak wygląda wyprawa w Bieszczady na sesje plenerową z para młodą. Jakie figle potrafi spłatać pogoda, ile par młodych można tam spotkać i dlaczego warto wziąć zimne piwo z Wetliny ze sobą :) A wierzcie mi, to co widzicie poniżej to tylko mikro wycinek tego co tam już widziałem :D

3. Sesja plenerowa w Bieszczadach- Czas jaki trzeba poświęcić.

Sesję plenerową z kilkunastoma różnymi kadrami można zrobić w kilkadziesiąt minut. Jeśli pracuję z dodatkowym oświetleniem i sporo się przemieszczamy, to często trwa to do kilku godzin. O tym, dlaczego nadal uważam sesję w dniu innym niż dzień ślubu za ciekawszą napisze kiedy indziej :). W Bieszczadach używanie dodatkowego oświetlenia jest mocno ograniczone. Ciężko wynieść statywy itp. na górę, wiatr porywa wszystko co ma duża powierzchnię. Czasem porywa nawet panią młodą robiąc z sukni żagiel :). Mimo że niewiele błyskam na sesji plenerowej w Bieszczadach, to trwa ona znacznie dłużej niż standardowa sesja w innym miejscu.

Weźmy przykład sesji kończącej się zachodem słońca. Żeby go doświadczyć, musimy w okresie letnim być na górze między 20 a 21. Wcześniej zazwyczaj 2-3 godziny poświęcamy na fotografowanie. Na ubranie się i ewentualny makijaż potrzebujemy jakichś 30 minut. Na wyjście na połoninę powiedzmy, że wystarczy godzina. Z parkingu pod moim domem jadę na miejsce, w którym zostawiamy samochód około 2 godziny. Tyle samo trwa powrót.

Bezpieczna godzina wyjazdu to około 12.30. Powrót około 24.00 :) Tak. Tyle czasu trwa plener w Bieszczadach od wyjazdu do powrotu. Nie liczę drogi, jaka pary pokonują do mnie.

sesja plenerowa w bieszczadach

4. Sesja plenerowa w Bieszczadach - ekwipunek.

Umówmy się. To nie ekspedycja na biegun północny ani wyprawa do dżungli na Borneo. Maczety nie będa potrzebne. Nie będziemy walczyć z niedźwiedziami i wilkami (chociaż to wielce prawdopodobne 🐻 :) ), ale żeby bezawaryjnie przebyć drogę na połoninę i z powrotem warto pamiętać o kilku rzeczach:

  • ciepłe ubranie - Nie mówie o puchowej kurtce w lipcu, ale warto zabrać cienkie, małe objętościowo termo ciuchy, które możemy ubrać w dowolnym momencie i sie ogrzać. Temperatura odczuwalna  potrafi dać się we znaki nawet latem. Wszystko za sprawą wiatru, który na połoninie wieje prawie zawsze. Cienka czapka tez sie przyda.
  • Buty - sportowe, trekingowe. Oczywiście jesli masz zamiar skakać w szpilkach po szlaku to nie mam z tym problemu :) Jednak żeby wyjść na górę polecam cos mniej eksttremalnego.
  • Woda - Przyda sie do podejścia w skwarze
  • Płaszcz przeciwdeszczowy/pałatka - przyda się do podejścia w deszczu
  • Piwo - Zimny chmiel nigdy nie smakuje tak jak po intensywnym podejściu na połoninę ;)

5. Sesja plenerowa w Bieszczadach - podsumowanie

Czy warto tam jechać? Na pewno tak. Jeśli chcecie stosunkowo bliskie miejsce, gdzie zrobicie kadry z takimi widokami i w takim klimacie to na pewno warto wybrać się na sesje plenerową w Bieszczady. Będzie zmęczenie większe niz na 90% moich pozostałych sesji. Będzie prawie 12 godzin spędzonych w trasie, wychodzeniu, fotografowaniu i schodzeniu. Ale jeśli odpowiednio podejdziecie do samej sesji: naturalnie, wyluzowani i otwarci to będziecie wspominać tę wyprawę jako jedna z piękniejszych w życiu. Zerknijcie jeszcze na kilka moich ostatnich kadrów z połonin:

A tutaj Bieszczady bardziej naukowo :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bieszczady


Zdjęcie z wpisu wesele Dwór Brzezna i sesja plenerowa Kraków

Wesele w Dworze w Brzeznej | S & K | plener ślubny Kraków

Dwór w Brzeznej

Piękny dzień. Pierwsze przebłyski wiosennego słońca albo może ostatnie zimowego. Uzbrojony po zęby w nowy sprzęt i naładowany energią towarzyszyłem Sabinie i Konradowi podczas ich przygotowań ślubnych. Zero stresu, zero niepotrzebnej nerwówki. Uśmiechy na twarzach i radość spowodowana tym wyjątkowym dniem. Zanim jednak przygotowania do wesela w Dworze w Brzeznej to kilka słów o miejscu, gdzie wszystko się zaczęło dla mnie.

Jadąc na reportaż w trochę bardziej odległe miejsce niż moja okolica, zawsze staram się być na Waszych ślubach dzień wcześniej. W końcu ja mieszkam na Podkarpaciu a Dworek Brzezna znajduje się w Małopolsce pod Nowym Sączem. Nie chciałbym robić trasy kilkuset kilometrów w dniu Waszego ślubu. Raz z powodu zmęczenia. Wolę zachować energię na pracę w 100% podczas dnia Waszego ślubu. Dwa to różne niespodziewany historie, które podczas takiej trasy potrafią zaskoczyć. Z Sabiną i Konradem spotkałem się dzień przed ich ślubem w Dworze w Brzeznej. To miejsce na wesele w dworku ma niezaprzeczalnie swój klimat. XIX-wieczny dwór umieszczony na wzgórzu. Pięknie odrestaurowany jest idealnym miejscem na eleganckie wesele. Zobaczcie z resztą sami.

Przygotowania ślubne przed weselem w Dworku Brzezna – Nowy Sącz

Na więcej zdjęć z sali weselnej przyjdzie pora później. Po przespanej nocy w Dworze w Brzeznej wyruszyłem na przygotowania. Do dzisiaj pamiętam atmosferę w ich domach. Szczególnie u Sabiny – panny młodej, gdzie spędziłem więcej czasu. Dzieciaki nie dawały mi spokoju. Cały czas słyszałem za plecami “Zrób nam zdjęcie”. Robiłem więc :)

Chwile takie jak na zdjęciach poniżej to jest coś niepowtarzalnego. Jedyne okazje, żeby złapać tę atmosferę w Waszych domach. Atmosferę, która da się wyczuć nawet jak dla mnie, osoby z zewnątrz. Chwile, gdy mama przytula swoją córkę lub syna. Chwile, gdy mała Zuzia pomaga ubrać podwiązkę na nogę swojej mamy ubierającą za chwilę suknię ślubną. To są powody, dla których uwiecznianie na fotografiach ślubnych tego dnia warto zacząć już od przygotowań.

 

Błogosławieństwo przez ślubem i weselem

Kolejny emocjonujący etap. Uwielbiam tam wtedy być. Nie jestem częścią rodziny. Jestem facetem, który jest tam w pracy. Jednocześnie mam przywilej być tam blisko i obserwować te emocjonujące momenty. Nie staram się być jak rasowy reporter, który czeka na najmniejszą choćby łzę na policzku. Wypatruję gestów, wyrazów twarzy, które są tak charakterystyczne dla tej chwili.

 

Ślub w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa

Piękny kościół w centrum Nowego Sącza. Z końca XIX wieku, ceglany, z klimatem. Bardzo lubię kościoły niezbyt jasne. Z tym akurat kościołem wiąże się ciekawa przeszłość. Jego nazwa  lokalizacją i ludźmi, którzy na początku XX wieku najchętniej odwiedzali kościół i przyczyniali się do jego rozbudowy/rozwoju. Stąd też jego nazwa – kolejowy. My jednak jesteśmy już od jakiegoś czasu w XXI wieku, w dniu ślubu Sabiny i Konrada. Kilka kadrów z tego wydarzenia i ceremonii ślubnej:

 

Eleganckie wesele – Dwór w Brzeznej

Nadszedł czas zabawy weselnej. Tym razem już wszyscy udaliśmy się do Dworu w Brzeznej. Gości gromadził na sali weselnej DJ Willy. To dzięki niemu wiele kadrów z zabawy weselnej było naprawdę ekscytujących. Ciężki dym nadal nie wychodzi z mody. Przy jego pomocy można tworzyć fantastyczne efekty. Udało się nam go wykorzystać zarówno w pierwszym, jak i ostatnim tańcu mojej młodej pary. Ostatnim dla mnie, bo zabawa na pewno trwała do białego rana.

Willy to człowiek z pasją do tego, co robi. Angażował bez przerwy zarówno gości, jak i parę młodą do zabawy. Dzięki temu mam zawsze okazje do wyjątkowych kadrów. Podczas wesela w Dworku Brzezna odbyły się również video podziękowania dla rodziców, które zawsze są wyciskaczem łez. Obserwowanie takich wydarzeń z boku to często emocje również dla mnie.

 

Sesja w dniu ślubu – Dwór w Brzeznej

Jeśli mam chwilę to staram się wyrwać moja parę na kilka kadrów np. podczas weselna. Czasami taka chwila na zdjęcia ślubne znajduje się dopiero w późniejszych godzinach. Tak tez było w przypadku Sabiny i Konrada. Było już całkowicie ciemno, gdy mogliśmy wyjść na kilka kadrów. Kreatywność uruchomiona na 120% i jazda. Takie kreowanie scen przy pomocy światła daje wspaniałe efekty i ogromną satysfakcję. Wystarczy tylko kilka zdjęć w dniu ślubu w otoczeniu lokalu weselnego żeby zaznaczyć, że sesja taka miała miejsce.

W Dworze w Brzeznej nie mogliśmy nie wykorzystać drzewa rosnącego przed lokalem. Nie dość, że wygląda monumentalnie, to jeszcze obwieszone jest świecącymi kulami. Takie efekty świetlne nie mogły pozostać niewykorzystane. Do tego klimatyczne „podglądnięte” zdjęcia w ich samochodzie ślubnym i jest kilka klatek urozmaicających reportaż. Końcówkę sesji uświetnili również przyjaciele Sabiny i Konrada tworząc iskrzącą scenografię przy pomocy zimnych ogni. Dwór Brzezna okazał się nie tylko świetnym miejscem na wesele ale również jego okolice są fantastycznym miejscem na sesję ślubną.

 

Ostatni taniec podczas weselna – Dwór w Brzeznej

Jak wcześniej wspominałem, na tym weselu był nie tylko pierwszy, ale też i ostatni taniec. W kłębach dymu Sabina i Konrad zatańczyli do wolnej piosenki. Super klimat i podsumowanie tego całego wspaniałego dnia i ukoronowanie wesela w Dworze Brzezna. Ja w takich momentach zazwyczaj się żegnam i po cichu oddalam, zostawiając gości bez mojej obecności. A wesele w Dworku w Brzeznej trwa dalej do rana….

 

sesja w szklarni

Wprawdzie nasza sesja plenerowa rozpoczęła się już wcześniej. I czasowo i odległościowo względem Krakowa. Rozpoczynaliśmy właściwie pośrodku niczego. Była tylko konstrukcja ze szkła i metalu. Już dawno chciałem zrobić zdjęcia w takim miejscu. Dlatego też stara opuszczona szklarnia okazała się świetnym miejscem jako tło do sesji plenerowej. Sesja w szklarni odhaczona z mojej listy ‘must have’.

 

sesja na Kazimierzu

Wprawdzie zaczęliśmy jeszcze po drugiej stronie kładki Bernatka. Budynek Muzeum Tadeusza Kantora to popularne miejsce do fotografowania podczas sesji plenerowej. Piękne architektoniczne dzieło pozwala na tworzenie kadrów zarówno standardowych, jak i urozmaiconych niestandardową perspektywą i mnogością linii.

 

niezwykłe Krakowskie uliczki

Można tam chodzić całymi dniami, znajdować coraz to nowsze i ciekawsze miejsca. Zazdroszczę szczerze, że mieszkańcy Krakowa mają to na wyciągnięcie ręki. My zawędrowaliśmy między innymi do Eszewerii, gdzie udało nam się zrobić kilka ciemnych klimatycznych kadrów do kolekcji naszej sesji plenerowej. W świetle świec i zapachu kadzideł rozkoszowaliśmy się unikalnością tego miejsca. Potem powrót przez kładkę przy promieniach “złotej godziny” i zachód słońca nad Wisłą. To był dobry dzień :) Osobiście jestem bardzo zadowolony z tego jak wyszła nasza sesja plenerowa w Krakowie.

sesja w Krakowie kładka bernatkapub eszeweria sesja w Krakowiepub eszeweria sesjapub eszeweria sesjasesja we wnętrzach krakowskiego pubu eszeweria pub eszeweria sesjasesja na Kazimierzu Krakówsesja plenerowa w Krakowiesesja nad wisłą w krakowiesesja w krakowiezachód słońca nad wisłą - sesja plenerowa w Krakowie

Jak podoba się Wam wesele w Dworze w Brzeznej Sabiny i Konrada oraz ich niezwykły plener ślubny w Krakowie? Pozostało u mnie jeszcze kilka wolnych terminów na przyszły rok. Jeśli chcielibyście podobną pamiątkę z dnia Waszego ślubu, to zapraszam do kontaktu. 

Kontakt

Pozdrawiam

Dawid Mazur
Fotograf Kraków Rzeszów