fbpx

Gdzie na sesję plenerową na Podkarpaciu?

To pytanie słyszę bardzo często od moich par młodych. Pracuję w ten sposób, że zazwyczaj moje pary wybierają opcję sesji plenerowej w innym dniu niż ślub. Możemy dzięki temu nasz plener ślubny zorganizować w spokoju i nie ograniczając się tak bardzo czasowo. Dzięki sesji ślubnej w innym dniu nie zważamy też na ubrudzoną suknię ślubną i garnitur. A wierzcie mi, po sesji plenerowej często suknia nie wygląda już tak pięknie jak przed nią.

Tak więc mamy dowolność. Możemy wybrać miejsce, które będzie odzwierciedlać Was, Wasze charaktery, będzie nawiązywać do miejsca, w którym się poznaliście (lub zaręczyliście), albo po prostu się Wam podoba. Często takie miejsca na plener są poza zasięgiem sesji wykonywanej w dniu ślubu. Oczywiście lubię i takie krótkie mini sesje w okolicy lokalu weselnego. Wymagają szybkiego myślenia, skrócenia do minimum, a mimo to zrobienia kilku zróżnicowanych kadrów. Taka krótka sesja to świetna pamiątka z dnia ślubu. Dziś zajmiemy się jednak omówieniem miejsca na plener ślubny na Podkarpaciu. Podkarpackie znam najlepiej. Wybrałem ten region, bo tutaj mieszkam. Często fotografuję śluby właśnie w woj. Podkarpackim i znam miejsca na plener, z których warto skorzystać. Zacznijmy więc wędrówkę po pięknych Podkarpackich zakątkach.

Zobacz na mapie lokalizację najpiękniejszych miejsc na sesję ślubną na Podkarpaciu

Bieszczady – sesja plenerowa na Połoninie

Lokalizacja

Nie mógłbym zacząć listy miejsc na plener ślubny w woj. podkarpackim inaczej niż sesją w Bieszczadach. To miejsce, które już opisywałem na blogu tutaj: sesja plenerowa w bieszczadach. Jest to taki azyl na Podkarpaciu. Jeśli chcielibyście zobaczyć inne miejsca w Polsce w podobnym klimacie, to Łukasz Popielarz świetnie to opisał na swoim blogu. Wyszczególnił miejsca na górskie plenery w Polsce. Warto tam zajrzeć.
Bieszczady. Lokalizacja równie piękna co nieprzewidywalna i potrafiąca przyprawić o mocniejsze bicie serca. Nie zawsze bicie to wywołane jest tylko pięknymi krajobrazami. Bieszczady podczas zdjęć potrafiły zaskakiwać mnie tak bardzo, że nie miałem ochoty w nie wracać już nigdy. Jednak gdy dłuższy czas nie byłem na Połoninie czekałem z niecierpliwością na parę, która będzie miała ochotę obejrzeć ze mną Bieszczadzki zachód słońca. Można pomyśleć, że zdjęcia w Bieszczadach tworzą się same. Uważam, że to miejsce na plener nie jest takim “samograjem”. Wystarczy wybrać się tam o nieodpowiedniej porze, aby nie przywieźć spektakularnego materiału. Dlatego w 99 procentach preferuję sesje z zachodem słońca na koniec. Ten 1% To Ania i Przemek. Zostałem z nimi w schronisku na noc i zrobiliśmy sesję ślubną przy wschodzącym słońcu. Ktoś z Was chce powtórzyć ten wyczyn?

Wodospad w Wisłoczku – miejsce na plener na każdą porę

Lokalizacja

W tym miejscu na sesję ślubną możemy zrobić zdjęcia w barwach lata. Całkowicie inaczej wygląda jesienią. Wróćcie tam kolejny raz po wcześniejszej ulewie i nie poznacie tego wodospadu. To tak różnorodne miejsce na sesję w plenerze na Podkarpaciu że głowa mała. Prawdziwy kameleon wśród miejsc na plener. Moje pary ślubne bardzo upodobały sobie to miejsce. Sesja nad wodospadem to brzmi bardzo romantycznie i dokładnie tak tam jest. Ja też bardzo lubię tam przebywać. Wodospad schowany jest w lesie. Nie wiedząc o nim, przejedziemy obok i nie będziemy mieć pojęcia o tym, jakie urokliwe miejsce minęliśmy. Proste zejście, odosobnienie i leśny klimat powodują, że bardzo szybko można tam wyluzować, zapomnieć o bożym świecie i tym samym przywieść ciekawe zdjęcia z sesji ślubnej. Jeśli po sesji w Wisłoczku okaże się, że macie jeszcze ochotę na inny klimat niedaleko jest Rudawka Rymanowska. To tam przy odpowiednich warunkach zimą tworzą się popularne w całej Polsce Lodospady

Park Zamkowy w Krasiczynie – sesja plenerowa wśród starych drzew

Lokalizacja

Stare drzewa pokryte bluszczem. Ukryta na końcu alejki brama przez którą tak magicznie wpada popołudniowe światło. Do tego sąsiedztwo szesnastowiecznego zamku. Sesja plenerowa w Krasiczynie nie może się nie udać. Odbywa się w formie spaceru. Po drodze jak to na plenerze zdążymy wspomnieć Wasze wesele, pogadać o życiu i sensie istnienia. Tego możecie spodziewać się na sesji plenerowej ze mną. Międzyczasie będziemy zatrzymywać się w różnych miejscach, robić zdjęcia, kombinować ze światłem i tworzyć Waszą galerię. Obejdziemy cały park zamkowy dookoła i nie dość, że będzie to przyjemna wycieczka to przywieziemy stamtąd bardzo fajny materiał zdjęciowy. To jedno z ciekawszych miejsc gdzie może odbyć się sesja ślubna w Podkarpackiem.

Skansen w Kolbuszowej – zapach drewna złapany na ślubnych zdjęciach w plenerze

Lokalizacja

Tytuł nie do końca pasuje. Niby Skansen w Kolbuszowej a na zdjęciach ani to skansen, ani Kolbuszowa. Raczej staram się nie trzymać podczas tego pleneru klimatu starych wiejskich chat. Choć lubię folkowe klimaty na sesji ślubnej. Są one piękne, ale do tego skansenu na sesję plenerową przyjeżdżamy z innych powodów. Jest świetnie utrzymany i ma wiele zróżnicowanych elementów bardzo blisko siebie. Jeśli chcecie tam zrobić zdjęcia w plenerze nad wodą to jak najbardziej jest to możliwe. Fotografia na tle drewnianego wiatraka? Proszę bardzo. Wszędzie drzewa, trawniki, ogródki, alejki, mostki. Jest też piękny stary młyn. Folklorystyczne i rustykalne klimaty podczas pleneru. W wieczornym słońcu wygląda naprawdę magicznie.

Podobnie jak w Parku Zamkowym w Krasiczynie sesję w Skansenie w Kolbuszowej organizujemy w formie spaceru. Wędrujemy z miejsca na miejsce i pod koniec naszej przechadzki zawsze mamy obszerny materiał zdjęciowy. Ślubny plener w Kolbuszowej potrafi odwdzięczyć się pięknymi warunkami szczególnie pod wieczór. Fotografując moje zakochane pary podczas sesji ślubnej na rozległej polanie lub z sączącym się przez liście słońcem jestem pewien, że “mam to”. To miejsce na plener na Podkarpaciu polecam całym sercem.

Solina – sesja plenerowa z szumem wody i powiewającymi żaglami w tle

Lokalizacja

“Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział: – Stary czy masz czas? Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz”
Tak. Bardzo lubię szanty. Dawniej nałogowo ich słuchałem. Mimo że nie jestem wilkiem morskim, to ta skoczna muzyka często pojawia się w moim życiu. Ale zaraz szum rozległej wody na Podkarpaciu?! Siedząc w łodzi z rozłożonymi żaglami na środku Jeziora Solińskiego i słuchając szantów, wszyscy poczujemy ten klimat.

Zawsze będę dobrze wspominał jesienną sesję plenerową z Jolą i Kamilem, gdzie łapaliśmy resztki jesiennego słońca. Plusk wody, odgłosy przelatujących ptaków i my pośród tego wszystkiego. Nawet jeśli nie zdecydujecie się na żeglowanie, to jest tam kilka miejsc na plener ślubny, gdzie na brzegu również poczujecie magię tego miejsca.

Dwór w Julinie – idealne miejsce na jesienną sesję ślubną na Podkarpaciu

Lokalizacja

Z pewnością w Julinie pięknie wyjdzie nie tylko jesienna sesja ślubna. Ja jednak znalazłem się tam po raz pierwszy z Asią i Sylwkiem i było to późną jesienią. Pierwsza ekscytacja miała miejsce jeszcze na drodze dojazdowej do Julina. Tam powstało jedno z moich ulubionych ślubnych zdjęć z powietrza zrobione z drona na drodze sięgającej po horyzont i z piękną jesienią w tle. Sam Dwór w Julinie i jego otoczenie to równie piękne miejsce na sesję plenerową na Podkarpaciu. Dwór obrośnięty pnączami wybudowany jest w tyrolsko-szwajcarskim stylu i naprawdę przypomina nawiedzone domy, jakie widujemy w horrorach. Sesja plenerowa w Julinie z pewnością będzie miała unikalny klimat. Samo położenie w lesie sprawia, że potęguje się w nas uczucie odosobnienia i intymności.

Przymiarki – ślubna sesja w lesie i przestrzeni

Lokalizacja

Nazwa nie wiele Wam powie. Przymiarki to miejsce na plener z pięknymi widokami, lasem, przestrzenią. To takie małe Bieszczady. Jeśli chcecie odrobinę bieszczadzkiego klimatu, a nie macie ochoty wychodzić w góry to sesja na Przymiarkach da Wam namiastkę połoniny. Dziś można już bez problemu dojechać tam samochodem. Swoje pierwsze zdjęcia plenerowe na Przymiarkach zrobiłem już kilka lat temu z Dominiką i Kamilem. Pamiętam jak siedziałem na tyle ich terenowej frontery i czułem się jak podczas jakiejś ekspedycji. Piękne czasy, piękne wspomnienia i zdjęcia z pleneru, które wtedy przywieźliśmy. Pochorowałem się wtedy z ostrego jesiennego powietrza, ale warto było. Wyszła piękna sesja plenerowa z miejsca którego próżno szukać na Podkarpaciu. Kilka kroków od miejsca docelowego mamy las, do którego też wybierzemy się na kilka zdjęć. Sesja ślubna w lesie? Przymiarki to miejsce dla Ciebie.

Arboretum Bolestraszyce – sesja ślubna wśród kwiatów i zieleni

Lokalizacja

Jest na Podkarpaciu takie miejsce idealne na sesję poślubną. Jeśli lubicie kwiaty i egzotyczne rośliny to zapraszam do Arboretum w Bolestraszycach. Kolejne miejsce, w którym mogę sfotografować Was podczas pleneru w różnych sceneriach. Las z gęsto porośniętym podłożem. Za chwilę alejka pośród drzew, szklarnia gdzie poczujemy tropikalne temperatury i wilgotność.

Nigdy nie spotykałem podczas sesji w Arboretum tłumów ludzi. Dzięki temu mamy dowolność w wybieraniu kolejnych miejsc do zdjęć w plenerze i możecie poczuć klimat romantycznej sesji plenerowej zamiast gwarnego targowiska (które również jest ciekawym miejscem na sesję ślubną, ale totalnie w innym klimacie). Zdecydowanie polecam to arboretum jako miejsce na sesję plenerową na Podkarpaciu.

Szybowisko Bezmiechowa – sesja plenerowa w chmurach

Lokalizacja

Podobno to miejsce na sesję na Podkarpaciu jest bardzo popularne. Ja poznałem je dopiero w 2019 roku. Niesamowite widoki. Takie mocno Bieszczadzkie. Dojazd właściwie dokładnie na miejsce, w którym zaczynamy sesję poślubną. Jest to duży plus, porównując do wyprawy do Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Mając trochę szczęścia, możemy złapać w tle jakieś obiekty latające: szybowce paralotnie itp. Nieopodal jest mała polanka otoczona lasem. Z tej lokalizacji Blisko jest również w inne miejsca, gdzie możemy zrobić kilka plenerowych zdjęć: Ruiny Zamku Sobień lub ciekawy Klasztor Karmelitów Bosych w Zagórzu. Jeżeli więc brakuje Wam pomysłu na plener ślubny na Podkarpaciu gdzie w niewielkiej odległości można “obskoczyć” kilka lokacji to miejsce na sesję jest dla Was.

Park zamkowy w Łańcucie – najpopularniejsze miejsce na plener na Podkarpaciu

Lokalizacja

To miejsce na Podkarpaciu było wykorzystywane na sesje plenerowe jeszcze zanim pomyślałem, że chciałbym fotografować. Koronkowe parasolki, rękawiczki do łokcia i picie szampana na kocyku. Tak wtedy wyglądały sesje plenerowe przed Zamkiem w Łańcucie. Nie neguję, wręcz z lekkim sentymentem opowiadam o takich czasach, mimo że sam nie miałem okazji fotografować takich scen. Dziś według mnie jest znów miejsce na ten park w fotografii ślubnej. Trzeba jedynie go dobrze wykorzystać. Zróżnicowanie po raz kolejny. Storczykarnia, staw, stare drzewa, monumentalne budynki w parku. Dzięki temu możemy podczas sesji ślubnej w Łańcucie oscylować pomiędzy różnymi klimatami i mieć różnorodny materiał z sesji plenerowej. A na tym bardzo mi zależy. Gdy będziecie więc planować sesję w plenerze na Podkarpaciu to zapraszam do Łańcuta.

Prządki

Lokalizacja

Popularne tak samo (a może bardziej) niż Łańcut na szybkie sesje w dniu ślubu. Bardzo lubię i chętnie wracam na sesje plenerowe pośród tych skalnych ostańców. W Prządkach za każdym razem można zrobić inna sesję w tych samych miejscach. Lubię tam zastanawiać się nad ustawianiem oświetlenia, którym tak wiele można zdziałać podczas sesji plenerowej. Podczas sesji w Prządkach wyjątkowo dużo. Możemy wykorzystać las, fakturę skał, urozmaicony teren i piękne korzenie drzew snujące się po ziemi. Mimo, że miejsce fotograficznie mocno wyeksploatowane to myślę, że jeszcze wiele można tam zrobić podczas sesji plenerowej z dobrym fotografem.

sesja ślubna podkarpacie

Na tą chwilę myślę, że wystarczy – stworzyłem dla Was top listę miejsc na plener ślubny na Podkarpaciu. Wymieniłem moje ulubione miejsca na sesję ślubną. Miejsca na plener, do których pewnie jeszcze nie raz wrócę i zrobię nowe zdjęcia. Mimo tego, że fotografuję w starych miejscach to lubię wrócić tam po jakimś czasie i stworzyć coś nowego. Województwo Podkarpackie na sesję plenerową na pewno ma jeszcze wiele do zaoferowania. Ja podzieliłem się z Wami moimi miejscami.

Bardzo chętnie posłucham w komentarzach o ciekawych miejscach na plenery ślubne w Podkarpackiem, które według Was pominąłem. Może wszyscy na tym skorzystamy. A jeśli szukacie fotografa na plener ślubny na Podkarpaciu to serdecznie polecam swoje usługi.