fbpx

Druhny w zjawiskowych sukniach, monumentalny zamek na wesele pamiętający XVI wiek, fajerwerki oglądane pewnej niezapomnianej nocy – brzmi jak fabuła bajki? Tymczasem to „tylko” wesele na Zamku w Krasiczynie i zakochani w sobie Amanda i Mateusz! Zapraszam Was do ich baśniowego świata!

Wesele na Zamku w Krasiczynie

Ona urodziła się w Kolumbii, on w Polsce. Na swoje międzynarodowe wesele na Zamku w Krasiczynie przylecieli ze Stanów. Większość gości, aby dotrzeć do zabytkowej budowli pod Przemyślem i cieszyć się szczęściem zakochanych, przebyła setki kilometrów. Chyba nie ma lepszych dowodów na wyjątkowość tego miejsca i młodych, oczywiście!

Ja o magii Krasiczyna przekonałem się już wcześniej, fotografując ślub humanistyczny Marisol i Piotra. Pamiętam, że czaru Krasiczyna doświadczyłem już w drodze, gdy na horyzoncie ten magiczny zamek na ślub i wesele dopiero zaczynał majaczyć, lecz jeszcze nie widziałem go w pełnej krasie. Z każdą minutą podróży budynek stawał się coraz większy, aż wreszcie, stojąc przed jego murami i chcąc ujrzeć zabytkowe baszty, musiałem naprawdę wysoko zadrzeć głowę. Obcowanie z tak potężnymi tworami historii jest czymś niełatwym do opisania. To historyczne miejsce na wesele jest bardzo autentyczne – niesie ze sobą cały klimat dziejów. Żadna sala weselna w Krasiczynie nie może się równać z tym majestatycznym zamkiem. I choć Zamek w Krasiczynie szczyci się długą historią oraz ciekawą architekturą, ta opowieść zdecydowanie należy do mojej pary młodej!

Przyznam się, że Amandę i Mateusza poznałem dopiero w dniu ślubu i, niestety, nie zdążyli zdradzić mi, jak skrzyżowały się ich drogi. Mimo, że nie znam zbyt wielu szczegółów z ich, na pewno, szalenie ciekawego życia, opowiem Wam najpierw słowami, potem zdjęciami, to, co widziałem na  Zamku w Krasiczynie – wesele polsko-kolumbijskie.

Zamek na wesele – ślub jak z bajki

Amanda – panna młoda o niespotykanej, karaibskiej urodzie i Mateusz – pan młody w tej pannie zakochany po uszy. Wspólnie wybrali podkarpacki Krasiczyn, a raczej Zamek na wesele leżący niedaleko Przemyśla. Zdecydowali też, że dzień ten spędzą na świeżym powietrzu – będą z rodziną i przyjaciółmi tańczyć pod gołym niebem, przytulać się w obecności księżyca, a w chwilach wytchnienia obserwować gwiazdy. Amanda postanowiła również poczęstować gości swoimi ulubionymi słodyczami, dlatego zamiast tradycyjnego deseru, podczas przyjęcia weselnego na zamku były… pączki! Super pomysł : )

Na zdjęciach zobaczycie także zastęp druhen. Przygotowywały się do uroczystości w domku myśliwskim przytulonym do zamkowego parku. Z daleka widziałem, jak na dworze wiszą ich połyskujące w słońcu suknie. Zapytałem jedną z druhen, która kreacja należy do niej. W odpowiedzi usłyszałem, że dokładnie o ta beżowa. Gdy zorientowaliśmy się, że każda z sukien ma właśnie taki kolor, uśmialiśmy się co niemiara ; ) Ale trzeba przyznać, że beż beżowi nierówny! 

Zamek Krasiczyn – wesele Amandy i Mateusza 

Na weselu Amandy i Mateusza był i Zamek Krasiczyn, tańce pod gołym niebem do muzyki na żywo, smakowite pączki na deser, kolorowe fajerwerki późną nocą, były też nasze dwie krótkie sesje ślubne. Zobaczycie je wśród fotografii z reportażu. Swoją drogą naprawdę starałem się pokazać Wam esencję wesela w Zamku i okroić obszerny materiał, ale widocznie esencja ta zawiera się w każdym z niemal 100 ujęć. Jak Wam się podobają? 

 

Amandzie i Mateuszowi z całego serca dziękuję za zaufanie i wspólnie spędzony czas. Dziękuję także konsultantkom ślubnym z beautifulday.pl za organizację wesela w Zamku Krasiczyn oraz za pomoc w odnalezieniu się w tych niecodziennych, zamkowych okolicznościach. Wszystkiego dobrego!