pani młoda na wieczornej ślubnej stylizowanej sesji w sadzie

Stylizowana sesja w sadzie - Iza i Mateusz

Dziś wiem, że ten wpis ze stylizowaną sesją ślubną zostanie na moim blogu na zawsze. Będzie przypominał mi ten czas, w którym przyszło nam żyć. Czas, w którym co dzień spotykaliśmy się z ograniczeniami, obostrzeniami, ich znoszeniem, po czym wprowadzaniem nowych. Czas, w którym byłem głodny fotografowania jak nigdy. Czas, który pokazał mi, że zawsze można stworzyć coś z niczego tylko dzięki dobrej organizacji i dobrym ludziom. Takich ludzi spotkałem na swojej drodze. Postanowiliśmy zorganizować wspólnie ciekawy projekt fotograficzny w postaci stylizowanej sesji ślubnej i myślę, że się udało. Dziś zapraszam Was na sesję w sadzie na Podkarpaciu. Miejscu, które pachniało wiosną i spokojem. Dzięki Izabeli i Mateuszowi również miłością. Dziś też chciałbym jeszcze raz podziękować ludziom, którzy zaangażowali się w ten projekt i dzięki którym stylizowana sesja ślubna w sadzie doszła do skutku.

Nasza para: Izabela (instagram, facebook) i Mateusz
Miejsce stylizowanej sesji: Wesele w sadach (instagram, facebook)
Stylizacja sesji, dekoracje, kwiaty, wianek - Fabryka ślubu (instagram, facebook)
Suknia ślubna: Maybee (instagram, facebook)
Garnitury: Vito Gianni  (instagram, facebook)
Video z backstage: Rafał Mazur (instagram, facebook)

wiosna w sadzie podczas sesji ślubnej

Czy to dobry czas na sesję stylizowaną?

Jak wielu fotografów i osób z branży ślubnej trochę dotknęła mnie obecna sytuacja. Momentami czułem jakąś taką bezradność, z którą ciężko było sobie poradzić. Śluby, które się przekładają, pary, u których w głosie słyszę smutek i podobną bezradność jak moja. Przykre. Głównie dlatego, że nie mam na to wpływu. Nie zależy to ode mnie i nie mogę nic zrobić, żeby jakoś zmienić obecną sytuację. Mogę czekać, mieć nadzieję, że wszystko szybko wróci do normy. I tak czekałem. Miałem czas na zamknięcie wszystkich niedokończonych tematów. Takich, na które nie miałem czasu, albo nie chciałem mieć, bo dużo większą przyjemność dawało mi fotografowanie i obróbka zdjęć. Gdy jednak zrobiłem wszystkie zaległe rzeczy, okazało się, że nadal mam czekać. A czekanie w bezczynności, w dodatku z ograniczeniem swobodnego poruszania się i życia może być dużo gorsze od nadmiaru pracy i obowiązków. Myślę, że wszyscy zdążyliśmy już się o tym przekonać. Nie zamierzałem siedzieć bezczynnie. Wtedy nie myślałem jeszcze o stylizowanej sesji ślubnej w sadzie. Zastanawiałem się jak wypełnić lukę po braku ślubów, ludzi, obcowania z nimi. Widziałęm, że tę lukę wypełnić muszę fotografiami.

lampiony na stylizowanej sesji ślubnej

wiosenny wianek panny młodej - detal na stylizowanej sesji zdjęciowej

sesja wiosenna

Fotografować za wszelką cenę czyli m.in. o stylizowanej sesji fotograficznej słów kilka

Postanowiłem się nie poddawać. W czasie epidemii uruchomiłem biznes związany z fotografią komercyjną, zaczęli się pojawiać pierwsi klienci, pierwsze zlecenia. Był to jak dla mnie plus tego czasu. Sytuacja zmobilizowała mnie do stworzenia czegoś, o czym myślałem od dawna, ale nie było na to czasu i wymaganej energii. Dziś wiem, że będzie to dobry sposób na odrywanie się co jakiś czas od fotografii ślubnej na rzecz zleceń komercyjnych. Dla mnie również interesujących, bo nadal związanych ściśle z aparatem i kreatywnym tworzeniem. Nie wspominając dywersyfikacji, o której tak wiele osób dziś mówi. Teraz dopiero dowiedziałem się jak potężne i potrzebne jest to narzędzie.

Druga rzecz, jaka dała mi trochę radości i frajdy w tym czasie a związana była również z fotografią to... wschodzące słońce. Przez jakiś czas prawie codziennie budziłem się przed świtem, pakowałem drona do torby i ruszałem w plener. Fotografowałem krajobraz i obrazy malowane na nim przez wschodzące słońce. Dzięki temu mogłem zakosztować przestrzeni i wolności. I to pomagało, bardzo. Ale nie dawało mi tego uczucia, jakie towarzyszy fotografowaniu ludzi. Szczególnie możliwość fotografowania tych zakochanych, świeżo po ślubie, z błyskiem w oku, który towarzyszy wszystkim nowożeńcom. Totalny przypadek sprawił, że taka możliwość się pojawiła. Trzeba było jedynie odrobinę jej pomóc. I tu zrodził się pomysł stylizowanej sesji fotograficznej będącej realizacją pleneru ślubnego na Podkarpaciu.

Fabryka produkująca śluby

Jak wspominałem, zaczęło się od totalnego przypadku. W jednym z moich zdjęć krajobrazowych oznaczyłem fanpage, którego administratorem był Tomek. Zdjęcie spodobało się mu i udostępnił je u siebie. Podziękowałem i zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że też pracuje w branży ślubnej i razem z Magdą prowadzą Fabrykę Ślubu. Zajmują się dekoracjami, florystyką, właściwie wszystkim, co związane ze ślubem. Zeszliśmy oczywiście rozmawiać na temat obecnej sytuacji, która dla nas wszystkich nie jest najkorzystniejsza. Od słowa do słowa wpadliśmy na pomysł: Zrobimy sesję stylizowaną. Miało być na łonie natury, w przestrzeni, która da ludziom poczucie obcowania z przyrodą. Niebawem rozpoczynał się maj, sady kwitły pięknie, więc nie mogliśmy wybrać inaczej jak wiosenna sesja w sadzie. Sesja odbędzie się w kwitnącym białym sadzie drzew owocowych. Nie zastanawiając się długo zadzwoniłem do najwspanialszego znanego mi sadu (ok, nie można zadzwonić do sadu. Zadzwoniłem do Pauliny)

bukiet ślubny w stylizowanej sesji fotograficznej

dekoracje na ślubnej sesji stylizowanej

krzesła ślubne na wynajem do sesji

stylizacja wiosenna do sesji ślubnej w sadzie

Wesele w sadach

Paulina i Alicja stworzyły wspaniałe miejsce. W Albigowej dzięki nim powstał projekt Wesele w Sadach. Miejsce, gdzie można cytuję:

"Zapomnieć o  samochodach, leżeć w hamaku, głaskać konie, tańczyć boso na trawie, móc zrywać jabłka z drzew, i skraść komuś całusa w porzeczkach."

Odwiedzając to, miejsce przekonałem się, że tekst na ich stronie jest całkowicie prawdziwy. Jest tam tak spokojnie, że chciałoby się tam zostać na cały dzień. Przechadzać się między obielonymi drzewami, słuchać ptaków, wiatru... rozmarzyłem się. Ale marzy się tam równie łatwo i przyjemnie. To miejsce na wesele jest tak bardzo inne od tych, które wymieniałem w moim ostatnim wpisie o miejscach na wymarzone wesele na Podkarpaciu. Nie twierdzę, że domy weselne, których spotykamy zazwyczaj, są złe. Po prostu w sadach funkcjonuje się inaczej. Znacznie wolniej, spokojniej. Wesele w sadach to idealne miejsce na wesele w stylu slow na Podkarpaciu. W momencie gdy piszę ten post, jeszcze nie miałem okazji pracować z aparatem w sadach. Jednak gdy Alicja otworzyła przede mną wielkie drzwi stodoły na wesele poczułem to "coś". Coś w stylu "w tym miejscu zrobię kiedyś wspaniałe fotografie ślubne". Inne i wyjątkowe, bo w całkowicie innych realiach. Dosyć niespotykanych jak na nasze Podkarpackie warunki. Nie ukrywam, że w mojej okolicy brakuje mi takich miejsc, dlatego sady i stodołę kupuję w całości jako miejsce na wesele w stylu slow, rustykalnym czy boho. Poniżej zobaczyć możecie weselną stodołę, o której wspomniałem. Okazało się, że Alicja również fotografuje. Tworzy świetne reportaże, nie tylko ślubne. Dzięki niej mogę Wam pokazać jak się prezentuje to wyjątkowe miejsce:

wesele w sadach - stodoła na wesele podkarpackie

Sesja ślubna musi zawierać czynnik ludzki

Nie ważne, że to jest sesja stylizowana. Ta sesja z założenia miałą opowiadać o ludziach. Stylizacja miałabyć dodatkiem. I tu musiało być autentycznie: uczucie, emocje. Nie chciałbym stawiać przed obiektywem przypadkowej dwójki ludzi. Bardzo chciałem parę, która wpisze się w tę historię i nada jej autentyczności. Czy może być bardziej pasująca para niż taka, która dwa dni po naszej sesji wzięła ślub? Można więc powiedzieć, że nasza sesja w sadzie okazała się niejako sesją przedślubną. Taka para, która swój ślub kościelny oraz wesele musiała przenieść na przyszły rok przez tę cholerną pandemię (tak, napisałem cholerną na blogu). Rozmawiając z nimi przed i podczas sesji czułem jakąś taką... solidarność. Chcieli się w to zaangażować równie mocno jak reszta naszej ekipy. Pracowało się z nimi bajecznie. Jeśli bierzecie ślub w 2020 roku to może taka kameralna stylizowana sesja ślubna i intymny ślub to właśnie rozwiązanie dla Was. Zobaczcie jaka piękna pamiątka powstała z tej sesji w sadzie.

para młoda na wiosennej sesji stylizowanej

Maybee teraz jakaś suknia i garnitur...

Mieliśmy już stylizację i miejsce. Mieliśmy naszą parę, której ślub ucierpiał od wirusowych obostrzeń i pasowała jak ulał do tej sesji w sadzie. W stylizowanej sesji ślubnej nie mogło zabraknąć sporej ilości detali, profesjonalnych usługodawców i .... Potrzebowaliśmy ich w coś ubrać. Dosłownie. Miała to być przecież stylizowana sesja zdjęciowa do tego ślubna. W kwestii sukni od razu wiedziałem do kogo się zwrócę. Maybee to jak pisze Magda, założycielka i pomysłodawczyni salonu: "Unikalne atelier dla świadomej panny młodej". Nie będę rozpisywał się na temat sukien ślubnych. Jeśli czytają to kobiety, to po prostu wejdźcie i zobaczcie, że suknia ślubna może być (znowu cytat z Maybee) "pięknym ubraniem, a nie przebraniem". Gdy Iza wysłała mi zdjęcie z przymiarek w tej boho sukni ślubnej to miałem ciarki. Wiedziałem, że już mamy naszą idealną suknię.

W kwestii garniturów (bo mieliśmy aż 2!) połączyliśmy siły z Rzeszowską firmą Vito Gianni. Podczas sesji w sadzie Mateusz wystąpił w dwóch "odsłonach": jasnej i ciemnej. Możecie wszystko zobaczyć na zdjęciach z naszej stylizowanej sesji. Mimo panującej teorii, że pan młody jest niejako dodatkiem do pani młodej podczas sesji, Mateusz swój czas przed obiektywem wykorzystał wyśmienicie.

portret panny młodej podczas stylizowanej sesji ślubnej

wiosenna stylizowana sesja ślubna

Jak sfotografować idealną sesję stylizowaną

Gdy już wszystko było prawie gotowe, Magda i Tomek kończyli stylizację naszej sesji, Iza i Mateusz przyjechali z piękną suknią i garniturami czułem, że z minuty na minutę jestem pod coraz większą presją. Teraz ja miałem zadanie do wykonania. Musiałem to wszystko sfotografować. Zawsze jestem krytycznie nastawiony do własnych zdjęć, jednak fotografowanie w takich okolicznościach i z tymi ludźmi nie mogło się nie udać. Nawet pogoda, która od rana nie wyglądała obiecująco, tuż przed sesją w sadzie zaczęła się klarować i nad nami pojawiło się słońce.

Po tym lekkim wprowadzeniu zaproszę Was na film, który przygotował mój brat Rafał. Wsłuchajcie się w dźwięk ptaków na początku, popatrzcie na sady i to jak wyglądała nasza ślubna sesja stylizowana od kulis. Potem przejdźcie do reszty zdjęć z sesji w sadzie. Obejrzyjcie. Potem czekam na Waszą opinię w komentarzach ;)

A, i pamiętajcie: #wszystkobedziedobrze

panna młoda podczas sesji w sadzie

wiosenna sesja ślubna w sadzie

panna młoda w stylizacji wiosennej

stylizowana sesja ślubna w sadzie

boho suknia panny młodej podczas wiosennej sesji stylizowanej

sesja w sadzie

ślubna sesja w sadzie

sesja stylizowana inspiracje

sesja stylizowana w sadzie o zmierzchu


miejsca na sesję plenerową na podkarpaciu

10 miejsc na plener ślubny na Podkarpaciu

Gdzie na sesję plenerową na Podkarpaciu?

To pytanie słyszę bardzo często od moich par młodych. Pracuję w ten sposób, że zazwyczaj moje pary wybierają opcję sesji plenerowej w innym dniu niż ślub. Możemy dzięki temu nasz plener ślubny zorganizować w spokoju i nie ograniczając się tak bardzo czasowo. Dzięki sesji ślubnej w innym dniu nie zważamy też na ubrudzoną suknię ślubną i garnitur. A wierzcie mi, po sesji plenerowej często suknia nie wygląda już tak pięknie jak przed nią.

Tak więc mamy dowolność. Możemy wybrać miejsce, które będzie odzwierciedlać Was, Wasze charaktery, będzie nawiązywać do miejsca, w którym się poznaliście (lub zaręczyliście), albo po prostu się Wam podoba. Często takie miejsca na plener są poza zasięgiem sesji wykonywanej w dniu ślubu. Oczywiście lubię i takie krótkie mini sesje w okolicy lokalu weselnego. Wymagają szybkiego myślenia, skrócenia do minimum, a mimo to zrobienia kilku zróżnicowanych kadrów. Taka krótka sesja to świetna pamiątka z dnia ślubu. Dziś zajmiemy się jednak omówieniem miejsca na plener ślubny na Podkarpaciu. Podkarpackie znam najlepiej. Wybrałem ten region, bo tutaj mieszkam. Często fotografuję śluby właśnie w woj. Podkarpackim i znam miejsca na plener, z których warto skorzystać. Zacznijmy więc wędrówkę po pięknych Podkarpackich zakątkach.

Zobacz na mapie lokalizację najpiękniejszych miejsc na sesję ślubną na Podkarpaciu

Bieszczady – sesja plenerowa na Połoninie

Lokalizacja

Nie mógłbym zacząć listy miejsc na plener ślubny w woj. podkarpackim inaczej niż sesją w Bieszczadach. To miejsce, które już opisywałem na blogu tutaj: sesja plenerowa w bieszczadach. Jest to taki azyl na Podkarpaciu. Jeśli chcielibyście zobaczyć inne miejsca w Polsce w podobnym klimacie, to Łukasz Popielarz świetnie to opisał na swoim blogu. Wyszczególnił miejsca na górskie plenery w Polsce. Warto tam zajrzeć.
Bieszczady. Lokalizacja równie piękna co nieprzewidywalna i potrafiąca przyprawić o mocniejsze bicie serca. Nie zawsze bicie to wywołane jest tylko pięknymi krajobrazami. Bieszczady podczas zdjęć potrafiły zaskakiwać mnie tak bardzo, że nie miałem ochoty w nie wracać już nigdy. Jednak gdy dłuższy czas nie byłem na Połoninie czekałem z niecierpliwością na parę, która będzie miała ochotę obejrzeć ze mną Bieszczadzki zachód słońca. Można pomyśleć, że zdjęcia w Bieszczadach tworzą się same. Uważam, że to miejsce na plener nie jest takim “samograjem”. Wystarczy wybrać się tam o nieodpowiedniej porze, aby nie przywieźć spektakularnego materiału. Dlatego w 99 procentach preferuję sesje z zachodem słońca na koniec. Ten 1% To Ania i Przemek. Zostałem z nimi w schronisku na noc i zrobiliśmy sesję ślubną przy wschodzącym słońcu. Ktoś z Was chce powtórzyć ten wyczyn?

Wodospad w Wisłoczku – miejsce na plener na każdą porę

Lokalizacja

W tym miejscu na sesję ślubną możemy zrobić zdjęcia w barwach lata. Całkowicie inaczej wygląda jesienią. Wróćcie tam kolejny raz po wcześniejszej ulewie i nie poznacie tego wodospadu. To tak różnorodne miejsce na sesję w plenerze na Podkarpaciu że głowa mała. Prawdziwy kameleon wśród miejsc na plener. Moje pary ślubne bardzo upodobały sobie to miejsce. Sesja nad wodospadem to brzmi bardzo romantycznie i dokładnie tak tam jest. Ja też bardzo lubię tam przebywać. Wodospad schowany jest w lesie. Nie wiedząc o nim, przejedziemy obok i nie będziemy mieć pojęcia o tym, jakie urokliwe miejsce minęliśmy. Proste zejście, odosobnienie i leśny klimat powodują, że bardzo szybko można tam wyluzować, zapomnieć o bożym świecie i tym samym przywieść ciekawe zdjęcia z sesji ślubnej. Jeśli po sesji w Wisłoczku okaże się, że macie jeszcze ochotę na inny klimat niedaleko jest Rudawka Rymanowska. To tam przy odpowiednich warunkach zimą tworzą się popularne w całej Polsce Lodospady

Park Zamkowy w Krasiczynie – sesja plenerowa wśród starych drzew

Lokalizacja

Stare drzewa pokryte bluszczem. Ukryta na końcu alejki brama przez którą tak magicznie wpada popołudniowe światło. Do tego sąsiedztwo szesnastowiecznego zamku. Sesja plenerowa w Krasiczynie nie może się nie udać. Odbywa się w formie spaceru. Po drodze jak to na plenerze zdążymy wspomnieć Wasze wesele, pogadać o życiu i sensie istnienia. Tego możecie spodziewać się na sesji plenerowej ze mną. Międzyczasie będziemy zatrzymywać się w różnych miejscach, robić zdjęcia, kombinować ze światłem i tworzyć Waszą galerię. Obejdziemy cały park zamkowy dookoła i nie dość, że będzie to przyjemna wycieczka to przywieziemy stamtąd bardzo fajny materiał zdjęciowy. To jedno z ciekawszych miejsc gdzie może odbyć się sesja ślubna w Podkarpackiem.

Skansen w Kolbuszowej – zapach drewna złapany na ślubnych zdjęciach w plenerze

Lokalizacja

Tytuł nie do końca pasuje. Niby Skansen w Kolbuszowej a na zdjęciach ani to skansen, ani Kolbuszowa. Raczej staram się nie trzymać podczas tego pleneru klimatu starych wiejskich chat. Choć lubię folkowe klimaty na sesji ślubnej. Są one piękne, ale do tego skansenu na sesję plenerową przyjeżdżamy z innych powodów. Jest świetnie utrzymany i ma wiele zróżnicowanych elementów bardzo blisko siebie. Jeśli chcecie tam zrobić zdjęcia w plenerze nad wodą to jak najbardziej jest to możliwe. Fotografia na tle drewnianego wiatraka? Proszę bardzo. Wszędzie drzewa, trawniki, ogródki, alejki, mostki. Jest też piękny stary młyn. Folklorystyczne i rustykalne klimaty podczas pleneru. W wieczornym słońcu wygląda naprawdę magicznie.

Podobnie jak w Parku Zamkowym w Krasiczynie sesję w Skansenie w Kolbuszowej organizujemy w formie spaceru. Wędrujemy z miejsca na miejsce i pod koniec naszej przechadzki zawsze mamy obszerny materiał zdjęciowy. Ślubny plener w Kolbuszowej potrafi odwdzięczyć się pięknymi warunkami szczególnie pod wieczór. Fotografując moje zakochane pary podczas sesji ślubnej na rozległej polanie lub z sączącym się przez liście słońcem jestem pewien, że “mam to”. To miejsce na plener na Podkarpaciu polecam całym sercem.

Solina – sesja plenerowa z szumem wody i powiewającymi żaglami w tle

Lokalizacja

“Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział: – Stary czy masz czas? Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz”
Tak. Bardzo lubię szanty. Dawniej nałogowo ich słuchałem. Mimo że nie jestem wilkiem morskim, to ta skoczna muzyka często pojawia się w moim życiu. Ale zaraz szum rozległej wody na Podkarpaciu?! Siedząc w łodzi z rozłożonymi żaglami na środku Jeziora Solińskiego i słuchając szantów, wszyscy poczujemy ten klimat.

Zawsze będę dobrze wspominał jesienną sesję plenerową z Jolą i Kamilem, gdzie łapaliśmy resztki jesiennego słońca. Plusk wody, odgłosy przelatujących ptaków i my pośród tego wszystkiego. Nawet jeśli nie zdecydujecie się na żeglowanie, to jest tam kilka miejsc na plener ślubny, gdzie na brzegu również poczujecie magię tego miejsca.

Dwór w Julinie – idealne miejsce na jesienną sesję ślubną na Podkarpaciu

Lokalizacja

Z pewnością w Julinie pięknie wyjdzie nie tylko jesienna sesja ślubna. Ja jednak znalazłem się tam po raz pierwszy z Asią i Sylwkiem i było to późną jesienią. Pierwsza ekscytacja miała miejsce jeszcze na drodze dojazdowej do Julina. Tam powstało jedno z moich ulubionych ślubnych zdjęć z powietrza zrobione z drona na drodze sięgającej po horyzont i z piękną jesienią w tle. Sam Dwór w Julinie i jego otoczenie to równie piękne miejsce na sesję plenerową na Podkarpaciu. Dwór obrośnięty pnączami wybudowany jest w tyrolsko-szwajcarskim stylu i naprawdę przypomina nawiedzone domy, jakie widujemy w horrorach. Sesja plenerowa w Julinie z pewnością będzie miała unikalny klimat. Samo położenie w lesie sprawia, że potęguje się w nas uczucie odosobnienia i intymności.

Przymiarki – ślubna sesja w lesie i przestrzeni

Lokalizacja

Nazwa nie wiele Wam powie. Przymiarki to miejsce na plener z pięknymi widokami, lasem, przestrzenią. To takie małe Bieszczady. Jeśli chcecie odrobinę bieszczadzkiego klimatu, a nie macie ochoty wychodzić w góry to sesja na Przymiarkach da Wam namiastkę połoniny. Dziś można już bez problemu dojechać tam samochodem. Swoje pierwsze zdjęcia plenerowe na Przymiarkach zrobiłem już kilka lat temu z Dominiką i Kamilem. Pamiętam jak siedziałem na tyle ich terenowej frontery i czułem się jak podczas jakiejś ekspedycji. Piękne czasy, piękne wspomnienia i zdjęcia z pleneru, które wtedy przywieźliśmy. Pochorowałem się wtedy z ostrego jesiennego powietrza, ale warto było. Wyszła piękna sesja plenerowa z miejsca którego próżno szukać na Podkarpaciu. Kilka kroków od miejsca docelowego mamy las, do którego też wybierzemy się na kilka zdjęć. Sesja ślubna w lesie? Przymiarki to miejsce dla Ciebie.

Arboretum Bolestraszyce – sesja ślubna wśród kwiatów i zieleni

Lokalizacja

Jest na Podkarpaciu takie miejsce idealne na sesję poślubną. Jeśli lubicie kwiaty i egzotyczne rośliny to zapraszam do Arboretum w Bolestraszycach. Kolejne miejsce, w którym mogę sfotografować Was podczas pleneru w różnych sceneriach. Las z gęsto porośniętym podłożem. Za chwilę alejka pośród drzew, szklarnia gdzie poczujemy tropikalne temperatury i wilgotność.

Nigdy nie spotykałem podczas sesji w Arboretum tłumów ludzi. Dzięki temu mamy dowolność w wybieraniu kolejnych miejsc do zdjęć w plenerze i możecie poczuć klimat romantycznej sesji plenerowej zamiast gwarnego targowiska (które również jest ciekawym miejscem na sesję ślubną, ale totalnie w innym klimacie). Zdecydowanie polecam to arboretum jako miejsce na sesję plenerową na Podkarpaciu.

Szybowisko Bezmiechowa – sesja plenerowa w chmurach

Lokalizacja

Podobno to miejsce na sesję na Podkarpaciu jest bardzo popularne. Ja poznałem je dopiero w 2019 roku. Niesamowite widoki. Takie mocno Bieszczadzkie. Dojazd właściwie dokładnie na miejsce, w którym zaczynamy sesję poślubną. Jest to duży plus, porównując do wyprawy do Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej. Mając trochę szczęścia, możemy złapać w tle jakieś obiekty latające: szybowce paralotnie itp. Nieopodal jest mała polanka otoczona lasem. Z tej lokalizacji Blisko jest również w inne miejsca, gdzie możemy zrobić kilka plenerowych zdjęć: Ruiny Zamku Sobień lub ciekawy Klasztor Karmelitów Bosych w Zagórzu. Jeżeli więc brakuje Wam pomysłu na plener ślubny na Podkarpaciu gdzie w niewielkiej odległości można “obskoczyć” kilka lokacji to miejsce na sesję jest dla Was.

Park zamkowy w Łańcucie – najpopularniejsze miejsce na plener na Podkarpaciu

Lokalizacja

To miejsce na Podkarpaciu było wykorzystywane na sesje plenerowe jeszcze zanim pomyślałem, że chciałbym fotografować. Koronkowe parasolki, rękawiczki do łokcia i picie szampana na kocyku. Tak wtedy wyglądały sesje plenerowe przed Zamkiem w Łańcucie. Nie neguję, wręcz z lekkim sentymentem opowiadam o takich czasach, mimo że sam nie miałem okazji fotografować takich scen. Dziś według mnie jest znów miejsce na ten park w fotografii ślubnej. Trzeba jedynie go dobrze wykorzystać. Zróżnicowanie po raz kolejny. Storczykarnia, staw, stare drzewa, monumentalne budynki w parku. Dzięki temu możemy podczas sesji ślubnej w Łańcucie oscylować pomiędzy różnymi klimatami i mieć różnorodny materiał z sesji plenerowej. A na tym bardzo mi zależy. Gdy będziecie więc planować sesję w plenerze na Podkarpaciu to zapraszam do Łańcuta.

Prządki

Lokalizacja

Popularne tak samo (a może bardziej) niż Łańcut na szybkie sesje w dniu ślubu. Bardzo lubię i chętnie wracam na sesje plenerowe pośród tych skalnych ostańców. W Prządkach za każdym razem można zrobić inna sesję w tych samych miejscach. Lubię tam zastanawiać się nad ustawianiem oświetlenia, którym tak wiele można zdziałać podczas sesji plenerowej. Podczas sesji w Prządkach wyjątkowo dużo. Możemy wykorzystać las, fakturę skał, urozmaicony teren i piękne korzenie drzew snujące się po ziemi. Mimo, że miejsce fotograficznie mocno wyeksploatowane to myślę, że jeszcze wiele można tam zrobić podczas sesji plenerowej z dobrym fotografem.

sesja ślubna podkarpacie

Na tą chwilę myślę, że wystarczy – stworzyłem dla Was top listę miejsc na plener ślubny na Podkarpaciu. Wymieniłem moje ulubione miejsca na sesję ślubną. Miejsca na plener, do których pewnie jeszcze nie raz wrócę i zrobię nowe zdjęcia. Mimo tego, że fotografuję w starych miejscach to lubię wrócić tam po jakimś czasie i stworzyć coś nowego. Województwo Podkarpackie na sesję plenerową na pewno ma jeszcze wiele do zaoferowania. Ja podzieliłem się z Wami moimi miejscami.

Bardzo chętnie posłucham w komentarzach o ciekawych miejscach na plenery ślubne w Podkarpackiem, które według Was pominąłem. Może wszyscy na tym skorzystamy. A jeśli szukacie fotografa na plener ślubny na Podkarpaciu to serdecznie polecam swoje usługi.


jesienna sesja plenerowa oraz ślub jesienią

Jesienny ślub Natalii i Mariusza | Sesja Kolorowe Jeziorka

“Życie zaczyna się dopiero jesienią, kiedy robi się chłodniej”

Francis Scott Fitzgerald, „Wielki Gatsby”

Ale czy jesienny ślub to dobry pomysł?

Ślub jesienią w pięknych ciepłych barwach – mieniących się złotem, brązem i czerwienią to marzenie nie jednej panny młodej. Wesele jesienią – szczególnie tą późną – daje dodatkowe plusy: jest już poza sezonem ślubnym i łatwiej znaleźć dobrego, niezajętego usługodawcę ślubnego niż w szczycie sezonu ślubnego.

Jesień, spadające liście, żółto złote barwy. Ale czy ślub jesienią to dobry pomysł? Nie będę trzymał Was w niepewności. Na przykładzie opisywanych tutaj Natalii i Mariusza stwierdzam, że uroczystość ślubna jesienią to świetny pomysł. Choć w ich przypadku pora roku nie ma znaczenia. Mimo, że pochodzimy z dwóch różnych końców Polski, zdążyłem ich trochę poznać, spędzić z nimi czas i zdecydowanie zaczęliśmy nadawać na tych samych falach.

To był najbardziej nietypowy reportaż ślubny w sezonie ślubnym 2019 pod względem lokalizacji. Ostatni, wyczekiwany przeze mnie z lekkim niepokojem. Dlaczego? Głównie dlatego, że miejsce na ich wesele jesienią oddalone było od mojego domu o ponad 700 kilometrów. Wiem, że w dobie “destination wedding” odległości nie mają znaczenia itp. Ja jednak nie miałem okazji podróżować na takie odległości na zdjęcia ślubne. Było to swego rodzaju wyzwanie.

Zacznijmy jednak od początku. Bo to, jak poznałem Natalię i Mariusza jest dosyć interesujące.

O Tym jak fotograf z Podkarpacia spotyka dziewczynę z Gorzowa w Warszawie a kończy się na jesiennym ślubie

Od początku naszych rozmów z Natalią na temat ich ślubu zastanawiałem się, jak moglibyśmy się spotkać. Wydawało się to nierealne, ale zawsze staram się spotkać z moimi parami. Tak chciałem zrobić również w tym przypadku. Mimo odległości. Tak się złożyło, że akurat robiłem jedną z pierwszych edycji moich Warsztatów w Warszawie. Natalia studiowała wtedy w stolicy. Idealna kombinacja. Udało się. To właśnie uważam, za jedną z najfajniejszych rzeczy w mojej pracy jako fotograf ślubny. Możliwość bezpośredniego kontaktu z klientem. Klientem, który też jest wyjątkowy. Zakochani ludzie, z którymi omawiam szczegóły najważniejszego dnia w ich życiu. Dnia ślubu. Jak powinni się przygotować, czego nie robić w dniu ślubu, o co zadbać szczególnie a co pominąć, żeby jeszcze lepiej przeżyć ten dzień. To co było wyjątkowego w opowieści Natalii to jej pasja, o której mi opowiedziała. Natalia jest behawiorystyką psów. To było fascynujące posłuchać, jak człowiek potrafi się zagłębić w psychikę swojego zwierzaka i na czym polega takie kształtowanie psa. To jednak inna historia na inny blog. Super spotkanie, super para. To nie mogło pójść nie tak. Pozostało tylko dotrzeć do nich w dniu ich jesiennego ślubu.

jesienna sesja z drona

Polski destination wedding

To było jesienią 2019. Stwierdziłem, że taką trasę najlepiej przebyć nie będąc za kierownicą. Pakowanie sprzętu fotograficznego, ubrań itp wyglądało jak tetris, ale wreszcie udało się wszystko jakoś upchnąć. Wsiadłem w autobus w Rzeszowie, i po bagatela…12 godzinach byłem na miejscu. W drodze zrobiłem selekcję dwóch reportaży ślubnych, napisałem część prezentacji warsztatowej, obejrzałem kilka odcinków seriali na netflixie i czas jakoś zleciał.

Po przyjeździe miałem na regenerację całą noc, więc zaplanowaliśmy to idealnie. Dlatego też podczas spotkań z moimi parami proponuję takie rozwiązanie. Jeśli dzieli nas znaczna odległość, to chciałbym być w waszej okolicy dzień wcześniej. Jazda na reportaż ślubny w dniu ślubu to dla mnie zawsze duże przeżycie. Na szczęście zawsze los mi sprzyjał. Tak było i tym razem. Zapraszam Was na historię Natalii i Mariusza oraz ich ślub i wesele jesienią.

Przygotowania do jesiennego ślubu.

Pogoda była jak tytuł tego posta – jesienna lecz nie w złotych barwach. Dosyć szaro buro, ale jakoś nigdy nie zwracam na to większej uwagi w dniu ślubu. Oczywiście, że zdjęcia ślubne pokazują wiele scen poza samym ślubem, ludźmi i emocjami. Mimo wszystko, gdy mam tak pozytywne pary przed obiektywem to nawet największe oberwanie chmury nie popsuje takiej ślubnej historii. Tak było i tym razem.

Cały ten dzień zapamiętam jako uśmiech, zabawę, dystans do sytuacji niesprzyjających. Wspaniale mi się pracowało. Na przygotowaniach do jesiennego ślubu towarzyszyły nam psiaki i, mimo że nie jestem super fanem zwierząt, to nie wyobrażałem sobie tych wyjątkowych momentów bez obecności czworonogów. Dodatki takie jak zjawiskowa suknia ślubna Natalii, bukiet ślubny w jesiennych barwach były tylko akcentami podkreślającymi ten wyjątkowy dzień.

sesja jesienna na kolorowych jeziorkach

Zapraszam Was na jesienny ślub Natalii i Mariusza. Będzie też kilka kadrów z ich szalonego wesela, ale najbardziej w jesienny klimat wpisała się nasza sesja plenerowa na kolorowych jeziorkach.

Całość jesiennej sesji jest zachowana w stylistyce i kolorystyce ślubu i wesela – złote, ciepłe odcienie. Jesienna sesja zdjęciowa daje możliwość wykorzystania ferii barw w tym szczególnym miejscu jakim są kolorowe jeziorka. Sesje jesienne w plenerze to jedne z moich ulubionych – ta pora roku budzi u mnie ciepłe emocje. Kojarzą mi się z tymi podmuchami cieplutkiego wiatru połączonymi z ostatnimi promieniami grzejącego słoneczka. Zobaczcie sami naszą sesję jesienną na kolorowych jeziorkach i sami oceńcie.

Spodobał Ci się jesienny ślub Natalii i Mariusza? Może chciałbyś zobaczyć jak swój dzień ślubu przeżyli Kamela i Jacek?

Kamela i Jacek


top sale weselne podkarpackie na wymarzoną zabawę weselną

Top 32 sale weselne na wymarzone wesele na Podkarpaciu

Wesele Podkarpacie - jaki lokal weselny wybrać?

Szukasz najlepszej sali weselnej na Podkarpaciu? Jako fotograf z tych rejonów, z wieloletnim doświadczeniem, postanowiłem podzielić się z Wami moją prywatną listą najfajniejszych miejsc na zorganizowanie wspaniałego wesela w podkarpackim.
Z racji tego, że w tym roku mija mi 10 lat od sfotografowania mojego pierwszego ślubu postanowiłem przygotować wpis będący podsumowaniem tego czasu. Podsumowaniem pod względem topowych lokali weselnych na Podkarpaciu, które zapadły mi w pamięci. W jednych bywałem częściej, inne po jednej wizycie urzekły mnie bez reszty. Wesela na Podkarpaciu słyną z tego, że są robione... na bogato :) Nie przesadzam. Stoły mają się uginać, niczego ma nie zabraknąć. Podróżując po Polsce, nie spotykam raczej miejsc, które miałyby specjalnie odstawać od tego schematu, ale podkarpackie wesele przoduje w tych kwestiach :)

Podkarpacie bogate jest w niezwykłe domy weselne oraz sale weselne. Od eleganckich dworków, zamków i pałacyków na przyjęcie weselne po drewniane stodoły na rustykalne wesela.

Wybrałem topowe lokale na wesele w podkarpackim, w których byłem i mogę polecić je z czystym sumieniem na Wasze wymarzone wesele na Podkarpaciu. Oczywiście ostateczna decyzja gdzie zorganizujecie swoje przyjęcie weselne zależy od Was. To jest moja subiektywna lista świetnych domów weselnych na Podkarpaciu. Czy kolejność jest przypadkowa? Raczej tak. Choć nie ukrywam, że w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy miejsca na wesele najbliższe mojemu sercu :) Zapraszam!

Altana Siwy Dym

Rudna Mała

Lokalizacja

O tym wyjątkowym miejscu na wesele dowiedziałem się w maju zeszłego roku za sprawą Weroniki i Łukasza. Z racji tego, że na Podkarpaciu w takich miejscach bywam nie często ta altana zapadła mi w pamięci bardzo mocno. Byłem kiedyś gościem na imprezie firmowej mojej żony. Powiem tak: właściciele nie próżnowali i to miejsce przez kilka lat zmienili nie do poznania. Niepowtarzalny klimat, ciepło drewna i swojskość. Wspaniałe miejsce na przyjecie weselne dla fotografa - idealne do błyskania lampami. Drewno wymusza rozważne rozplanowanie oświetlenia, ale gdy już to zrobimy to efekty mogą być bardzo przyjemne. Zapraszam na kilka poglądowych zdjęć a chętnych na bloga. Zobaczcie jak w Siwym Dymie bawili się Weronika, Łukasz i ich goście :) na Weselu w Altanie "Siwy Dym"

wesele w altanie siwy dym hotelu cztery pory roku

 

Zamek Dubiecko

Lokalizacja

Zamek Dubiecko to miejsce na wesele, które już od progu potrafi lekko przytłoczyć swoją wytwornością. Mówię o tym w całkowicie pozytywnym sensie. Bardzo lubię zarówno sam zamek, jak i oranżerię, która znajduje się niedaleko. Smaczku wszystkiemu dodaje fakt, że okolica okraszona jest zamkowym parkiem. Podobnie jak w Krasiczynie przemykamy tam pomiędzy starymi drzewami, a gdy już zmęczymy się wędrówką możemy skosztować wspaniałej dziczyzny w hotelowej restauracji. Polecam z całego serce (i żołądka:) ). Jeśli interesuje Was wytworny zamek na wesele na Podkarpaciu to jest to propozycja idealna dla Was.

 

wesele na zamku w dubiecku

 

Zamek Krasiczyn

Lokalizacja

Zamek w Krasiczynie odwiedzałem i nadal odwiedzam często z racji sesji plenerowych. Tamtejszy park to miejsce gdzie można pospacerować i nawet będąc z parami ślubnymi wczuwam się w klimat. Tworzą go stare mury wokół parku, drzewa porośnięte bluszczem i alejki wijące się przez cały teren. Wspominam to miejsce jako mój pierwszy ślub i wesele w plenerze. Marisol i Piotrek podczas humanistycznej przysięgi obiecali sobie miłość. Wszystko odbywało się na polance za zamkiem pośród zieleni oświetlone czerwcowym słońcem. Jeśli chcecie wrócić do tego materiału sprzed 4 lat to zapraszam tutaj: bajkowy ślub na zamku. W zeszłym roku miałem okazję fotografować tam również ślub Amandy i Mateusza:  wesele na Zamku w Krasiczynie. Przyjęcie weselne koordynowane przez beautifulday.pl więc wszystko dopięte było na ostatni guzik. Piękne miejsce na eleganckie wesele na zamku - spójrzcie sami. Zobaczcie kilka zdjęć wykonanych w zamku i jego okolicy.

wesele na zamku w krasiczynie

 

Złoty pałac

Rudna Mała

Lokalizacja

W Złotym Pałacu zjawiłem się tylko raz, a szkoda, bo to miejsce na przyjęcie weselne bardzo przypadło mi do gustu. Przede wszystkim za usytuowanie w pięknym parku oraz duży taras, na którym mogłem fotografować gości poza salą weselną. Spotkałem się tam z Kasią i Jarkiem. Miałem okazje wyciągnąć moja parę młodą na kilka zdjęć do parku. Wieczorem wyglądał on naprawdę magicznie. Jeśli interesuje więc Was elegancki pałac na wesele w podkarpackim to jest to idealna propozycja lokalu na przyjęcie weselne dla Was. Z chęcią ponownie zagoszczę w Złotym Pałacu jako fotograf ślubny i uwiecznię Waszą ceremonię. Rozglądacie się za wytwornymi salami weselnymi w Rzeszowie i okolicach - dalej nie musicie szukać!

wesele w złotym pałacu w rudnej małej

 

Hotel Falcon

Rzeszów

Lokalizacja

Hotel Falcon zawsze będzie mi się kojarzył z Kamilą i Bartkiem. Rewelacyjny dzień, w którym wszystko po prostu szło jak w filmowym scenariuszu :) Jednak skupiając się na lokalu na wesele: nowoczesny, świetnie ulokowany, z pięknymi dodatkami na zewnątrz. Zerknijcie na zdjęcia i na historię Kamili i Bartka :) Jeśli rozpatrujecie gustowne i nowoczesne lokale weselne w Rzeszowie to Hotel Falcon będzie dobrym wyborem.

wesele w hotelu falcon w rzeszowie

 

Folwark Cyziówka

Kamionka

Lokalizacja

W Cyziówce podobnie jak w Siwym Dymie mogłem wykazać się błyskiem. Drewniane lokale sprzyjają mojemu sposobowi pracy podczas wesela. Usytuowanie tego miejsca na folkowe wesele też potrafi pozytywnie zaskoczyć. Folwark Cyziówka to wyjątkowy ośrodek wypoczynkowo-szkoleniowy. Znajduje się na skraju Puszczy Sandomierskiej i już sama droga może wzbudzić wrażenie, że znajdujemy się z dala od miasta w otoczeniu dzikiej przyrody. Jeśli szukacie drewnianego folwarku na wesele w podkarpackim w folkowym, ludowym lub rustykalnym stylu to Cyziówka jest idealnym lokalem na wesele dla Was.

wesele w cyziówce

Artis

Moderówka

Lokalizacja

W Hotelu i restauracji Artis miałem okazje fotografować wesele Pauliny i Łukasza. Pięknie podświetlony namiot na wesele, strefa chillout na zewnątrz. W takich miejscach na przyjęcie weselne aż miło się pracuje. O ile pamięć mnie nie myli to podczas pierwszego tańca przywitało nas ogromne oberwanie chmury. Nie było to jednak straszne obsłudze lokalu weselnego. Miejsce zabawy weselnej zastało perfekcyjnie zabezpieczone, a już po chwili mogliśmy cieszyć się promieniami słońca wychylającymi się zza burzowych chmur. Jeśli szukacie sali weselnej na Podkarpaciu z eleganckim namiotem weselnym to strzał w 10!

wesele w namiocie restauracji artis
Centrum weselno-rozrywkowe Żołynianka

Zołynia

Lokalizacja

Żołynianka to przestrzeń. Tak zapamiętałem to miejsce, w którym fotografowałem Paulinę i Szczepana. Piękny taniec w chmurach, fantastyczne jedzenie a na przeciwko lokalu weselnego miejsce na kilka kadrów plenerowych w dniu ślubu.  Zapamiętałem też wyjątkowe oświetlenie zamontowane w lokalu weselnym, które dało się kreatywnie wykorzystywać podczas tańca czy na przykład krojenia tortu. Żółynianka to dom weselny na Podkarpaciu godny rozważenia.

wesele w restauracji żołynianka
Bocarlo

Tryńcza

Lokalizacja

Jak pokazuje pierwsze zdjęcie Bocarlo to pięknie położony lokal weselny. Posiada dwie sale weselne. Nowoczesne, białe, bardzo jasne. Można powiedzieć, że Bocarlo aż błyszczy się w środku :) Ostatnia para jakiej robiłem fotoreportaż z dnia ślubu to Kamela i Jacek i ich wesele w Bocarlo. Wykorzystaliśmy podczas ich przyjęcia weselnego w Bocarlo ogromne wiklinowe koło, które lokal ma w swojej ofercie. Był to kolejny raz gdy mogłem się "wyżyć" kreatywnym błyskaniem :) Jesli szukacie więc bardzo gustownego i eleganckiego domu weselnego w podkarpackim to gorąco polecam Bocarlo.

wesele w bocarlo
Dwa serca

Krosno

Lokalizacja

Dwa Serca to ogromny kompleks rozrywkowo - weselny. W tej chwili są to trzy sale weselne (chyba, bo nie nadążam za rozbudową :D ), które pomieszczą nawet 300-osobowe wesele. Pomiędzy weselnymi lokalami znajdziemy też piękną przestrzeń na oddychanie świeżym powietrzem lub kilka kadrów plenerowych w dniu ślubu. Niebywałym plusem jest możliwość zorganizowania ślubu w plenerze na miejscu. Jeśli szukacie więc lokalu na duże wesele na Podkarpaciu to Dwa serca to idealna sala weselna dla Was.

wesele w dwóch sercach
Dom weselny Na Wzgórzu

Grudna Górna

Lokalizacja

Jak głosi informacja na stronie lokal weselny położony jest pośród drzew, na szczycie zniesienia. Tak. Wyjątkowo malownicza okolica. Szczególnie jesienią. Zdarzyło mi się odwiedzić dom weselny "Na wzgórzu" przy okazji spotkania z Pauliną i Darkiem:  ślub i wesele Na Wzgórzu. Rzućcie okiem na reportaż z ich ślubu.

wesele w domu weselnym na wzgórzu w grudnej górnej
Ranczo

Pstrągowa

Lokalizacja

Ranczo to jedno z miejsc na wesele, które odwiedzałem bardzo często. Może nie ostatnio, bo sporo pracuję też w innych częściach Polski, ale chyba nie ma sezonu ślubnego żebym tam nie zawitał :) Czuję się trochę jak w domu (nie mówię tu o domu weselnym :-) ). Ten lokal na przyjęcie weselne mieści się wszak kilkanaście kilometrów od niego. Znam obsługę, właścicieli więc jestem tam zdecydowanie "u siebie" :) Ranczo charakteryzuje się wyjątkowym obejściem dla gości. Odkąd powstał drugi nowy lokal to całość połączyła się w jeden duży kompleks z ogromnym stawem pośrodku. Zobaczcie na zdjęciach jak to wygląda. Dodam jeszcze, że jeśli podczas wesela wybierzecie się do lasku obok spotkać możecie ciekawe zwierzaki. Uważajcie żeby nie opluła Was lama :D Ranczo Pstrągowa, około 30 minut drogi od Rzeszowa, to świetny dom weselny w okolicy Rzeszowa w naturalnym otoczeniu.

wesele ranczo pstrągowa
Siedlisko Janczar

Pstrągowa

Lokalizacja

Jeśli lubicie konie i przebywanie na łonie natury to Siedlisko Janczar jest dla Was. Miejsce położone pośród zieleni na ogromnej powierzchni. Możecie tam zarówno świetnie zjeść w karczmie, zorganizować wesele jak i imprezę firmową w grillowej chacie. Potem czas na ochłodę w basenie i przechadzkę rozświetlonymi alejami. Nie można temu miejscu zarzucić braku klimatu. Szczególnie uwydatnia się to nocą. Możecie zobaczyć jedną z alejek w której sfotografowałem Patrycję i Marcina. W nocy pięknie rozświetlają je wiszące girlandy. Ośrodek Sielsko Janczar dwie opcje: chata weselna jak i karczma na wesele na Podkarpaciu. Polecam jeśli lubicie folkowe, ludowe czy naturalne klimaty na weselu.

 

wesele w siedlisku janczar w pstrągowej
Ostoja spokoju

Olchowiec

Lokalizacja

Tam jest magicznie. Na prawdę. Pamiętam gorący dzień, kiedy to fotografowałem tam Darię i Mateusza na ich weselu. W ogromnych oknach możecie tam podziwiać zalew Soliński i rozkoszować się Bieszczadzkimi zielonymi pagórkami. Klimatu dodaje zewsząd otaczające drewno i recepta na wymarzone zdjęcia ślubne gotowa. Jeśli interesuje Was drewniana chata na wesele w Bieszczadach w urokliwym otoczeniu to opcja idealna na Wasze przyjecie weselne. Oferta jest dość bogata: zarówno pensjonat, karczma jak i drewniane domki noclegowe.

wesele w ostoi spokoju nad soliną
restauracje Leśny Dwór

Żyznów

Lokalizacja

To miejsce weselne podobnie jak Ranczo odwiedziłem wiele razy. Nazwa jak najbardziej trafna. Popatrzcie tylko na zdjęciu poniżej gdzie znajduje się Leśny Dwór. Otoczony jest lasem z każdej strony. Ogromna, dosyć nietypowa sala weselna może być miejscem na wspaniałą imprezę weselną. Miejsce szczególnie mi ulubione również dlatego, że... do domu mam jakieś 5 minut samochodem :) Jeśli szukasz dużej restauracji na ślub i wesele na Podkarpaciu to polecam Leśny Dwór.

wesele w leśnym dworze
Olimp

Stalowa Wola

Lokalizacja

Zdjęcia poniżej to ostatni reportaż jaki fotografowałem w Dworze Olimp w Stalowej Woli. Agatę i Mateusza miałem na wyłączność na kilka chwil podczas wesela. Do zdjęcia, które zostało moim ulubionym wykorzystaliśmy właśnie boczną ścianę Olimpu. Oświetlenie budynku, okna dodające smaczku na tym kadrze w połączeniu z konturami Agaty i Mateusza zbudowały ten efektowny kadr. Olimp to elegancki dwór na wesele na Podkarpaciu.

wesele w dworze olimp w stalowej woli
Hotel Rzeszów - Oranżeria

Lokalizacja

Zdarza mi się czasem spotykać z moimi parami w rzeszowskiej Oranżerii. Bardzo lubię to miejsce za wyśmienita kawę, ciszę i piękny widok na centrum Rzeszowa. Jak się okazało na wesele ten lokal nadaje się równie świetnie. Paulina i Mariusz, dwójka moich znajomych dla których robiłem reportaż ślubny tam właśnie spędzili swoje radosne weselne momenty. To co pamiętam również z tego dnia to muzyka w wykonaniu Party Music. Jeden z moich ulubionych zespołów z mega repertuarem i wspaniałymi ludźmi w składzie. Restauracja Oranżeria to wykwinty lokal na wesele w Rzeszowie.

wesele w restauracji oranżeria hotelu rzeszów
Nowy Dwór

Świlcza, Rudna Mała

Lokalizacja

W Nowym Dworze odbyło się między innymi wesele Izy i Tomka. Mimo, że było to dosyć dawno to bardzo dobrze ich zapamiętałem. Ich uśmiechy towarzyszyły mi w wizjerze przez cały dzień. Zarówno podczas przygotowań do ślubu, w kościele jak i na parkiecie hotelu Nowy Dwór. To lokal na wesele w okolicy Rzeszowa z dobrą baza noclegową i strefą welness spa.

 

wesele w nowym dworze w świlczy
Villa riviera

Rzeszów

Lokalizacja

Aż ciężko w to uwierzyć, ale mimo niewielkiej odległości do Villa Riviery zawitałem do niej w roku 2019 po raz pierwszy. Agnieszka i Damian zaprosili mnie tam na swoje wesele jako fotografa ślubnego :) Pamiętam jak kiiilka lat temu sam byłem tam gościem na swojej własnej 100dniówce :D Wtedy jednak lokal wyglądał mocno inaczej. Dziś możecie tam korzystać z 3 sal weselnych i zaprosić na swoją imprezę nawet 230 osób. Wg doświadczonego fotografa ślubnego, który nie jedno miejsce weselne już widział Riviera to urokliwa willa na wesele w Rzeszowie.

wesele w villa riviera w rzeszowie
Dwór Maria Antonina

Glinik Charzewski

Lokalizacja

W momencie gdy piszę tego posta byłem w Marii Antoninie jako gość dosłownie 4 dni wcześniej na charytatywnym balu Kucyk. Bardzo lubię to miejsce. Pięknie wygląda z zewnątrz, w środku również. Dodatkowo towarzyszą mu konie, dosłownie obok możecie czasem trafić na zawody jeździeckie. Wspaniali właściciele, atmosfera. Polecam Marie Antoninę na wasze wymarzone wesele w dworku na Podkarpaciu.

wesele w dworze maria antonina w gliniku zaborowskim
Winnica dworska

Miejsce Piastowe

Lokalizacja

W Winnicy Dworskiej spotkałem się z Kasią i Patrykiem. Wtedy był to nowo otwarty lokal weselny. Piękny wystrój, rustykalne ozdoby w towarzystwie ogromnych liści monstery komponowały się idealnie z ceglanymi ścianami w części dla gości. Miejsce na wesele z dosyć niestandardowym ułożeniem sali, z balkonami nad nią daje możliwości dla błyskających fotografów. Winnica Dworska to pensjonat i lokal na wesele na południe od Krosna.

wesele w winnicy dworskiej w miejscu piastowym
Platan

Sielec

Lokalizacja

Zapamiętałem Platan jako salę gdzie świetnie pracowało mi się kolorowym błyskiem. Sama sala weselna oświetlona była ledami (zobaczcie na ten stół :O ) i wszystko to spięło mi się bardzo fajnie w całość. Mając do tego jeszcze taką uśmiechnięta parę jak Asia i Mateusz musiało być pięknie :) Hotel i restauracja Platan to interesujący lokal na wesele na mapie Podkarpacia.

wesele w platanie w ropczycach
Pod lipą

Humniska

Lokalizacja

Światło i jego mnóstwo odmian. Tak kojarzy mi się to miejsce weselne. Zwisające kryształki rozszczepiające słoneczne promienie, pięknie podświetlona kwiatowa ściana. Do tego mnogość kinkietów, dodatków, stoliki z lampkami i obrazy z filmowymi scenami. Kolejny lokal na wesele, w którym odpowiednio zastosowane oświetlenie potrafi zdziałać cuda i dodać scenom odpowiedniego klimatu. Pod lipą to hotel i zajazd na wesele w pięknej i naturalnej podkarpackiej okolicy.

wesele pod lipą w humniskach
Hibiskus

Lutoryż

Lokalizacja

Często bywałem w Hibiskusie. Lokal na wesele położony w połowie mojej drogi do Rzeszowa i sporo par upodobało sobie na wesele jego jasne wnętrza. Najbardziej lubię tam korzystać z umieszczonego na środku świetlika w suficie. Podczas pierwszego tańca wpada tam piękne naturalne światło, któremu nie muszę pomagać błyskiem :) Jasny wystrój lokalu sprawia, że w takim samym lekkim i jasnym klimacie może odbyć się tam Wasze wesele. Jeśli interesuje Was elegancka i jasna sala weselna to hotel i restauracja Hibiskus będzie dobrym wyborem na Wasze przyjęcie weselne.

wesele w hibiskusie w zarzeczu
Senator

Olchowa

Lokalizacja

Hotel Senator jak widać wita pary młode wytwornie. Żeby przejść się po czerwonym dywanie nie musicie już jechać do Cannes. Wystarczy się oświadczyć, zaplanować ślub gdziekolwiek na Podkarpaciu a wesele w Senatorze :) Piękne wnętrze i obejście lokalu dają perspektywę na ciekawą sesję w dniu ślubu. Według mojej opinii jeśli szukacie wytwornego hotelu na wesele w podkarpackim to Hotel Senator Gran Via w Olchowej jest dobrym wyborem.

wesele w hotelu senator w olchowej
Alabaster

Rzeszów

Lokalizacja

Jaaasno. Tak kojarzę alabaster. Nazwa z resztą zobowiązuje. Lokal na wesele położony praktycznie w Rzeszowie, jednak w lokalizacja z dala od zgiełku miasta. Rezydencja Alabaster to idealne rozwiązanie na wesele w Rzeszowie.

wesele alabaster w rzeszowie
Pałac Olszanica

Lokalizacja

Ostatni dzień na reportażu ślubnym spędziłem z Asią i Mariuszem w klimatycznym Pałacu w Olszanicy. Miejsce obok którego wiele razy przejeżdżałem, ale pierwszy raz tam fotografowałem. Pałacowe wnętrza, wspaniały klimatyczny pokój dla nowożeńców z komnatą poświęconą na sypialnię umieszczoną w wieży pałacowej. Jak w bajce po prostu :) Do tego pałac otoczony jest wodą co jeszcze dodaje smaczku temu miejscu. Serdecznie polecam jeśli pragniecie mieć bajkowy pałac na wesele w podkarpackim.

wesele w pałacu w olszanicy
Dziedzic Garden

Pakoszówka

Lokalizacja

Podobnie jak w okolicach pałacu w Olszanicy, tak obok Dziedzica również przejeżdżałem mnóstwo razy w drodze w Bieszczady. Tuż za głównym lokalem schowany jest piękny namiot, w którym miałem okazje fotografować wesele Joli i Kamila. Spójrzcie tylko na te dekoracje. Wszystko wspaniale ze sobą współgrało. Miejsce jak najbardziej odpowiednie na wymarzone wesele pod namiotem na Podkarpaciu. Mają nowa sale która pomieści do 280 gości weselnych.

wesele dziedzic garden sanok
Mazurowy Dwór

Zawada, Tarnowiec

Lokalizacja

Nazwa szczególnie mi bliska :D choć zbieżność nazwy sali weselnej z moim nazwiskiem jest przypadkowa. Klimat bliski jest mi również. Stromy podjazd prowadzi nas przez las wprost do Mazurowego Dworu. Gdy wyjeżdżamy u celu oczom naszym okazuje się wspaniały drewniany dwór. W środku drewno sprawia, że jest przytulnie i swojsko. Mazurowy dwór wspaniale wygląda przede wszystkim nocą. Zarówno gdy przechadzacie się alejkami wokoło jak i z lotu ptaka. Zobaczcie ostatnie zdjęcie. Jeśli myślicie o swojskim drewnianym dworze na wesele w podkarpackim to Mazurowy Dwór będzie właściwym wyborem dla Was.

wesele w mazurowym dworze w zawadzie
Hotel Zimowit

Rzeszów

Lokalizacja

Wyjątkowo mocno utkwiło mi w pamięci spotkanie z Ulą i Piotrkiem w Hotelu Zimowit w Rzeszowie. Poznałem wtedy jeden z moich ulubionych muzycznych składów na czele z Gosią Markowską. Ula przygotowywała się w w pięknych hotelowych wnętrzach. W takich miejscach fotografie ślubne tworzą się może nie same...ale dużo łatwiej :) Jeśli interesuje Was hotel na wesele w Rzeszowie to Ziemowit jest warto rozważenia.

 wesele w hotelu zimowit w rzeszowie
Stary Lwów

Krasna

Lokalizacja

Byłem tam jeszcze przed przebudową. Lokal weselny wzbogacił się o nową piękną salę weselną, która miałem okazję fotografować niedawno z drona. Mimo, że w pracy bywałem tam nieczęsto to wiele razy zaglądaliśmy tam ze znajomymi prywatnie. Jedzenie w karczmie Stary Lwów zachwyca. Jeśli lubicie kuchnię Gruzińską, ukraińską i węgierską to to będzie Wasze miejsce. Spróbujecie i będziecie wracać tam nie raz :) Interesuje Was karczma na wesele na Podkarpaciu z dobra kuchnią? Jak to mówią: przez żołądek do serca :-)

wesele w starym lwowie w krasnej
Hotel Splendor

Siedliska

Lokalizacja

Taka lokalizacja marzy się zapewne niejednemu właścicielowi hotelu :) Widok na Rzeszów i całą okolicę zapiera dech w piersiach. W Splendorze możecie zrelaksować się po weselu na basenie lub w saunie. Polecam bardzo :) Hotel na wesele pełen splendoru i urokliwych widoków? Oto miejsce godne poelcenia.

wesele w hotelu splendor w siedliskach

 

Topowe sale weselne podkarpackie

Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu moja subiektywna lista topowych lokali weselnych na Podkarpaciu. Jako fotograf ślubny nie jedno miejsce na wesele zwiedziłem. Dlatego jeśli chcecie dodatkowo poznać moją prywatną opinie o danym lokalu na wesele to śmiało piszcie. Podkarpacie daje nam szeroki wybór eleganckich lokali na wesele w tym dworków, zamków, wili i pałaców. Liczne sale weselne i domy weselne w podkarpackim często otoczone są przepięknymi okolicami pełnymi natury i zapierającymi dech w piersiach widokami. Warto je wykorzystać na chwilę relaksu i krótką sesję plenerową w dniu ślubu jako odskocznię od przyjęcia weselnego. Jeśli uważasz że pominąłem jakiś niezwykły lokal weselny na mojej liście który jest godny uwagi proszę napisz o tym w komentarzu. Chętnie rozszerzę listę topowych miejsc na wesele w Rzeszowie i okolicach jak również w całym naszym pięknym podkarpackim rejonie. W końcu podkarpackie jest pełne zachwytów :-)


najlepsze zdjęcia ślubne 2019 - top lista - sesja plenerowa ślubna nad wodospadem

Najlepsze zdjęcia ślubne 2019

Moje ulubione zdjęcia ślubne 2019

Właściwie taki powinien być tytuł, ale siły wyższe dopraszają się innego :) Nie mniej jednak... wybrałem. Mocno zmobilizował mnie do tego post Kamila Kozińskiego, który traktuje też wybrał już swoje podsumowanie roku 2019. Wybrałbym o wiele więcej niż zamierzałem, bo ciężko "rozstać" mi się z moimi fotografiami ślubnymi i wybrać te najciekawsze zdjęcia ślubne. Nie lubię nie dołączać ich do fotograficznego podsumowania roku, ale ilość, jaka się ich tworzy, pod koniec roku przytłacza. Reportaż ślubny, który staram się udoskonalać, przynosi mi kadry, które stają się dla mnie czymś wyjątkowym. Obrazy opisują ludzie emocje, to jak moje pary ślubne przeżywają swój wyjątkowy dzień ślubu. Ja również go przeżywam, i myślę, że widać to po moich zdjęciach ślubnych. W tym roku wybrałem nieco inne kadry niż w latach poprzednich. Więcej tu ruchu, emocji, więcej człowieka po prostu. Oczywiście nie wyrzekam się sesji plenerowych, które nadal uwielbiam. Uwielbiam takie kompletne historie ślubne i w takiej formie będę chciał je nadal dla Was tworzyć. Jedynie udoskonalając warsztat, rozwijając się fotograficznie, uwrażliwiając się nadal na człowieka i zamykam to w moje autorskie zdjęcia ślubne.

Rok 2019 w fotografii ślubnej - profesjonalne zdjęcia ślubne

Mogę napisać, że ten rok był dla mnie przełomowy. Sam odnoszę wrażenie, że będzie to widoczne w moich zdjęciach ślubnych. Ogromny wpływ na to miała wymiana systemu nikon na sony. Mawia się, że to nie aparat robi dobre zdjęcie ślubne, lecz fotograf. Zgadzam się tym w 100 procentach. Na własnej skórze odczułem jednak jak nowe, lepsze narzędzie potrafi wpłynąć na pracę, jakość fotografii, ich różnorodność. Fotografowałem w tym roku z taką swobodą i lekkością, że sezon ślubny 2019 był dla mnie najlżejszym ze wszystkich. Przeskoczyłem go zostawiając za sobą niepowtarzalne zdjęcia ślubne, moje zadowolone pary, cudowne wspomnienia zarówno dla nich, jak i dla mnie. Zwiedziłem nowe miejsca, poznałem mnóstwo nowych wspaniałych osób. Jakby tego było mało, naładowałem baterie na konferencjach fotograficznych i podczas organizowania swoich własnych warsztatów fotografii ślubnej. Nie mógłbym nie wspomnieć, że powiększyła mi się rodzina i sezon ślubny 2019 przebrnęliśmy nie w 3 a w 4 osobowym gronie :) To był wspaniały rok <3 Niezwykle inspirujący do tworzenia coraz to nowych, oryginalnych i ciekawych zdjęć ślubnych.

Najlepsze zdjęcia ślubne - subiektywna selekcja kadrów

Zapraszam do obejrzenia filmu - pokazu moich najlepszych zdjęć ślubnych 2019, a jeśli nie przepadacie za taką formą to poniżej macie też zdjęcia w tradycyjnej blogowej formie. Obejrzyjcie. Będę wdzięczny za każdą Waszą opinię. Tradycyjnie w podsumowaniu życzę również wesołych, rodzinnych i zdrowych Świąt Bożego narodzenia, oraz wszystkiego, co najlepsze w 2020 roku. Roku, który dla mnie pod względem fotograficznym zapowiada się fantastycznie :) Czas stworzyć coś niezwykłego - już nie mogę się doczekać by tworzyć coraz to nowe, oryginalne zdjęcia ślubne.

 


para młoda leżąca na łące z lotu ptaka

Wesele Hotel Mariage | Ewa i Wojciech | Fotograf Kielce, fotografia ślubna

1. Fotografia ślubna Kielce | Wesele hotel Mariage

Z Ewą i Wojtkiem miałem okazję spotkać się na ich ślubie na początku sezonu 2019. Była to moja pierwsza wizyta we Włoszczowej i pierwsze zdjęcia ślubne tam wykonywane. Hotel Mariage przywitał mnie idealną salą do fotografowania wesela. Mogłem pobłyskać, było swobodnie i elegancko. Ogólnie impreza przebiegała w takiej luźnej atmosferze. Mojej ulubionej :) Kościół natomiast uraczył mnie tak seksownym światłem wpadającym przez górne okna, że dawno już nie widziałem takich sakralnych illuminacji.

2. Przygotowania ślubne | fotograf Włoszczowa

Najpierw zawitałem do Wojtka. Przygotowania zazwyczaj rozpoczynam u Pana młodego. Tak też było tym razem. Google nie poradziło sobie z Adresem Wojtka. Gdy zjeżdżałem z głównej wylotówki z Włoszczowej prosto w las już wiedziałem dlaczego :). To prawdziwy przywilej mieszkać prawie w mieście, ale móc cieszyć się życiem z dala od zgiełku, w otoczeniu lasu i natury. Będąc w takim miejscu nie mogłem nie polatać dronem. Zobaczycie na początkowych kadrach jak wyglądała okolica domu Wojtka. Magia! U Ewy było inaczej niż zazwyczaj na przygotowaniach. Zero spinania się, zero paniki itp. Usiedliśmy na spokojnie, wypiliśmy kawę, pogadaliśmy. Mimo, że było to nasze pierwsze spotkanie czułem jakbyśmy znali się od lat :) Zwróćcie też uwagę na suknię Ewy. Prostota, minimalizm a zarazem elegancja.

3. Ślub i wesele hotel Mariage | Zdjęcia ślubne Włoszczowa

Potem przyjechał Wojtek i wszystko poszło już spontanicznie. Błogosławieństwo młodej pary. Bardzo wyjątkowe, bo moja parę błogosławił dziadzio Ewy, który rok wcześniej skończył 100 lat życia :O Mega wzruszam się takimi momentami, tak też było tym razem. Jestem typem człowieka, który ma mokre oczy podczas wręczania medali na końcu "Best of the best" i gdy kolejna osoba odpada w "Top model" :) Tym bardziej w takim momencie jak błogosławieństwo mam ogromne ciary. Tak też było tym razem. Potem szybki dojazd do kościoła. W zakrystii sporo śmiechu. Podejście z humorem i uśmiechem to super sprawa. Wszystko przychodzi i wygląda naturalnie. Dzięki temu mam ułatwione moje fotograficzne zadanie.

4. Sesja plenerowa nad wodospadem | fotograf Rzeszów

Na sesję plenerową musieliśmy trochę poczekać. Najważniejsze, że jednak wreszcie spotkaliśmy się. Na podkarpackiej ziemi, nad wodospadem oraz na małych "połoninach" w okolicy Iwonicza zdroju. Plener można by rzec dosyć standardowy mniej standardowe było jego zakończenie. Dzięki temu, że mieliśmy kilka kroków do samochodu mogliśmy obserwować nadchodzącą burzę. Zobaczycie na końcowych zdjęciach jak to wyglądało. Zapraszam na ślubną historię Ewy i Wojtka.

 

Hotel Mariage


wesele w bocarlo

Wesele w Bocarlo i sesja plenerowa w Krasiczynie - Kamela i Jacek

Wesele w Bocarlo i sesja plenerowa w Krasiczynie - Kamela i Jacek

Zarówno Bocarlo w Tryńczy jak i Zamek w Krasiczynie to miejsca, które niejednokrotnie odwiedziłem. Jadąc w jedno i drugie wiem, że mam pewność świetnych warunków do pracy. W Bocarlo wystrój jest na najwyższym poziomie, wspaniale fotografuje się tam ze światłem błyskowym. W tym sezonie dodatkowo miałem jeszcze możliwość wykorzystania ogromnego wiklinowego koła, jakie możecie zobaczyć na zdjęciu głównym u góry wpisu. Początkowo nie bardzo miałem pomysł jak wykorzystać ten element, ale finalnie główne zdjęcie powstało w dosyć ognistych barwach, z charakterystycznym światłocieniem. Jacek i Kamela zapewnili mi mnóstwo okazji do fotografowania. Piękna suknia Kameli od MonalisaStudio wyglądała wręcz epicko a jej długi welon możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć w całej okazałości.

Bocarlo w Tryńczy - miejsce na cudowne wesele

Po przygotowaniach i spotkaniu Kameli i Jacka udaliśmy się na uroczystą msze ślubną. Kościół w Zarzeczu  pięknie ustrojony, sam w sobie nie wymagający dużej ilości dekoracji musiałem sfotografować z góry. Poza sesjami plenerowymi w miarę zapasu czasu staram się wykorzystać drona również na reportażu. Kadr z kościołem z góry możecie zobaczyć poniżej. Piękna uroczystość, zakończona efektownym wyjściem z kościoła i juz mogliśmy znaleźć się na sali domu weselnego Bocarlo w Tryńczy. Biel, jasność, kryształy, napis LOVE i świetna ekipa do współpracy. Dzień minał nam w świetnej atmosferze, udało się wykonać kilka wyjątkowych kadrów z błyskiem, który tak uwielbiam. Zapraszam serdecznie na materiał zdjęciowy.

 

Sesja plenerowa w Krasiczynie - magiczny park i bajkowy zamek.

Zamek w Krasiczynie, a właściwie zamkowy park rozciągający się dookoła to miejsce magiczne. Zrobiłem tam już sporo plenerów, jednak wciąż chcę tam wracać. Drzewa jakby inne, bluszcz porasta je inaczej, światło pada w inny sposób. Przedewszystkim różni zakochani ludzie, których tam fotografuję. Tym razem zagościliśmy w tym miejscu z Kamelą i Jackiem. Zobaczcie jak przebiegała nasza sesja plenerowa.


Sesja narzeczeńska na Krakowskim Kazimierzu | Paulina i Mateusz | Fotograf ślubny Kraków

Dzielnica Krakowa Kazimierz to miejsce, gdzie tematy fotograficzne mnożą się na każdym rogu ulicy. Przechadzka z Paulina i Mateuszem to było spacerowanie i wyszukiwanie tychże tematów. Temperatura 38 stopni Celsjusza nie przeszkadzała tak bardzo, jak się obawiałem. Zwiedzaliśmy, robiliśmy zdjęcia i spędzaliśmy czas w super atmosferze :) Odwiedzaliśmy magiczne miejsca takie jak Eszeweria <3 Gdzie scenografia do wspaniałych fotografii z sesji narzeczeńskiej jest juz gotowa :)

Sesja narzeczeńska w Krakowie | Eszeweria, Kładka Ojca Bernatka, Kopiec Krakusa.

Swoją wyprawę na sesję narzeczeńską rozpoczęliśmy od Ośrodku Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA na Nadwiślańskiej. Piękny kawał architektury, potencjał do odbić, refleksów, zaskakujących geometrii. Ściana od ulicy nadwiślańskiej pokryta rdzą to idealne tło do zdjęć. Do tego fantastyczny odbijający wszystko "sufit" skutkuje niecodziennymi zdjęciami z sesji. Wybierzcie się tam nie koniecznie na zdjęcia :) Następnym punktem była obowiązkowo "Kładka Bernatka" gdzie zobaczyć możemy mnóstwo kłódek pozostawionych przez zakochane pary na barierce.

Magiczna sesja narzeczeńska w Krakowie

Zeszliśmy na chwile nad Wisłę, potem szybki spacer po uliczkach Kazimierza. Zawędrowaliśmy do Eszewerii gdzie już wcześniej byłem z Sabiną i Konradem. Było to jednak zima i potencjał był mniejszy. Tym razem udało nam się wykonać kilka narzeczeńskich kadrów w ogródku. W środku byliśmy praktycznie sami i mogliśmy zbudować prawdziwą intymną atmosferę podczas tej sesji narzeczeńskiej :)

Zakończenie sesji narzeczeńskiej na Kopcu Krakusa

Z wąskich uliczek Kazimierza wybraliśmy się na Kopiec Krakusa. Miejsce, które już wcześniej odwiedzałem, ale z racji wysokiej temperatury tym razem zaskoczyła mnie ilość ludzi. Praktycznie pustka :) Wiatr lekko powiewał, włosy Pauliny falowały i wczuliśmy się w ten klimat. W tle widok na Kraków, piękne zakończenie tej sesji narzeczeńskiej.

 

 


3. Dron w fotografii ślubnej | Fotograf rzeszów fotograf Kraków

Pomyślcie, że 10 lat temu ktoś umieszcza w internecie takie zdjęcie :)

dron w fotografii ślubnej

Dron w fotografii ślubnej. Dziś to już nie takie ekstremalne doznania, ale gdybyśmy cofnęli się 10 lat do tyłu to byłoby to dosyć niewiarygodne. Albo wyszedł na drzewo nad pare młodą, albo siedzi w koszu drabiny straży pożarnej :)

Nic z tych rzeczy. Jakieś 2 lata temu postanowiłem, że do mojej torby fotograficznej dołączy nowy aparat: Dron. Na początku troche niechętnie do tego podchodziłem. Taka perspektywa nie wydawała mi sie niezbędna. Jak do tej pory potrafiłem przyciągnąć moje pary ładnymi kadrami z ziemi :) Jednak w momencie gdy pierwszy raz zobaczylem parę ślubna z powietrza wiedziałem, że to będzie to :) Lidia i Michał leżeli sobie spokojnie w trawie a mój mały Mavic Pro wisiał nad nimi stabilnie pomimo wiatru.

Dron w fotografii ślubnej

2. Dlaczego akurat Mavic pro do fotografii ślubnej?

W moim przypadku wybór drona do fotografowania ślubów był bardzo prosty. Stosunek jakości obrazu do gabarytów wskazywał jednoznacznie na model Mavic pro. Ten dron przy swoich niewielkich rozmiarach ma według mnie duże serce :) A Wersja Mavic 2 Pro równiez duża matrycę :) Ogólnie żeby nie zanudzać Was szczegółami technicznymi: Sprzęt, którego używam, daje najlepszą możliwą jakość obrazu przy gabarycie pozwalającym zabrać go właściwie wszędzie. Nawet w leśne ostępy, żeby sfotografować drogę pary młodej na plener. Michał był leśnikiem i z tego, co pamiętam taki kadr bardzo mu się spodobał :)

3. Perspetywa z lotu ptaka w fotografii ślubnej - przykładowe kadry.

Po dłuższym czasie z dronem na ślubach i sesjach plenerowych stwierdzam jednoznacznie, że perspektywa ta jest wspaniałym dodatkiem. Szczególnie na sesjach plenerowych gdzie mogę na spokojnie polatać, zaplanow
Dron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejDron w fotografii ślubnejać kadr i wkomponować Was w niego. Najpopularniejsze ujęcia czyli tzw. Top Down, kadry złapane pionowo z góry często są wisienką na plenerowym torcie :) W dniu ślubu, a właściwie podczas zabawy weselnej czasem staram się sfotografować miejsce ślubu i jego najbliższą okolicę. Robiąc takie zdjęcie podczas przygotowań pokazuje moim parom ich własny dom, z perspektywy do tej pory dla nich niedostępnej.

W każdym momencie, w jakim mam możliwość myślę o tym, żeby polatać. Oczywiście sytuacja często mnie ogranicza. Jestem wystarczająco zaabsorbowany fotografowaniem z powierzchni ziemi :), Ale dzięki temu nie potrzebuję drugiego człowieka do obsługi drona i moim parom oferuję go jak do tej pory jako bezpłatny dodatek :). A teraz zapraszam do obejrzenia kilku kadrów ślubnych z powietrza :


sesja plenerowa w Bieszczadach

2. Sesja plenerowa w Bieszczadach | Fotograf ślubny Podkarpacie

Bieszczady ❤ Raz tam pojechałem i wsiąkłem :) Każda sesja plenerowa w Bieszczadach to wydatek energetyczny, czasowy i narażanie się na bardzo zmienne warunki pogodowe. Jednak gdy zbyt długo mnie tam nie tam to tęsknię. Do tego wiatru, połonin i kadrów, jakie stamtąd przywożę :). Dziś postaram się Wam przybliżyć obraz inny niż tylko piękne, rozległe majestatyczne kadry. Postaram się opisać, jak wygląda wyprawa w Bieszczady na sesje plenerową z para młodą. Jakie figle potrafi spłatać pogoda, ile par młodych można tam spotkać i dlaczego warto wziąć zimne piwo z Wetliny ze sobą :) A wierzcie mi, to co widzicie poniżej to tylko mikro wycinek tego co tam już widziałem :D

3. Sesja plenerowa w Bieszczadach- Czas jaki trzeba poświęcić.

Sesję plenerową z kilkunastoma różnymi kadrami można zrobić w kilkadziesiąt minut. Jeśli pracuję z dodatkowym oświetleniem i sporo się przemieszczamy, to często trwa to do kilku godzin. O tym, dlaczego nadal uważam sesję w dniu innym niż dzień ślubu za ciekawszą napisze kiedy indziej :). W Bieszczadach używanie dodatkowego oświetlenia jest mocno ograniczone. Ciężko wynieść statywy itp. na górę, wiatr porywa wszystko co ma duża powierzchnię. Czasem porywa nawet panią młodą robiąc z sukni żagiel :). Mimo że niewiele błyskam na sesji plenerowej w Bieszczadach, to trwa ona znacznie dłużej niż standardowa sesja w innym miejscu.

Weźmy przykład sesji kończącej się zachodem słońca. Żeby go doświadczyć, musimy w okresie letnim być na górze między 20 a 21. Wcześniej zazwyczaj 2-3 godziny poświęcamy na fotografowanie. Na ubranie się i ewentualny makijaż potrzebujemy jakichś 30 minut. Na wyjście na połoninę powiedzmy, że wystarczy godzina. Z parkingu pod moim domem jadę na miejsce, w którym zostawiamy samochód około 2 godziny. Tyle samo trwa powrót.

Bezpieczna godzina wyjazdu to około 12.30. Powrót około 24.00 :) Tak. Tyle czasu trwa plener w Bieszczadach od wyjazdu do powrotu. Nie liczę drogi, jaka pary pokonują do mnie.

sesja plenerowa w bieszczadach

4. Sesja plenerowa w Bieszczadach - ekwipunek.

Umówmy się. To nie ekspedycja na biegun północny ani wyprawa do dżungli na Borneo. Maczety nie będa potrzebne. Nie będziemy walczyć z niedźwiedziami i wilkami (chociaż to wielce prawdopodobne 🐻 :) ), ale żeby bezawaryjnie przebyć drogę na połoninę i z powrotem warto pamiętać o kilku rzeczach:

  • ciepłe ubranie - Nie mówie o puchowej kurtce w lipcu, ale warto zabrać cienkie, małe objętościowo termo ciuchy, które możemy ubrać w dowolnym momencie i sie ogrzać. Temperatura odczuwalna  potrafi dać się we znaki nawet latem. Wszystko za sprawą wiatru, który na połoninie wieje prawie zawsze. Cienka czapka tez sie przyda.
  • Buty - sportowe, trekingowe. Oczywiście jesli masz zamiar skakać w szpilkach po szlaku to nie mam z tym problemu :) Jednak żeby wyjść na górę polecam cos mniej eksttremalnego.
  • Woda - Przyda sie do podejścia w skwarze
  • Płaszcz przeciwdeszczowy/pałatka - przyda się do podejścia w deszczu
  • Piwo - Zimny chmiel nigdy nie smakuje tak jak po intensywnym podejściu na połoninę ;)

5. Sesja plenerowa w Bieszczadach - podsumowanie

Czy warto tam jechać? Na pewno tak. Jeśli chcecie stosunkowo bliskie miejsce, gdzie zrobicie kadry z takimi widokami i w takim klimacie to na pewno warto wybrać się na sesje plenerową w Bieszczady. Będzie zmęczenie większe niz na 90% moich pozostałych sesji. Będzie prawie 12 godzin spędzonych w trasie, wychodzeniu, fotografowaniu i schodzeniu. Ale jeśli odpowiednio podejdziecie do samej sesji: naturalnie, wyluzowani i otwarci to będziecie wspominać tę wyprawę jako jedna z piękniejszych w życiu. Zerknijcie jeszcze na kilka moich ostatnich kadrów z połonin:

A tutaj Bieszczady bardziej naukowo :)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bieszczady