Laowa 25mm f/2,8 Ultra Macro – Zbliżenia w czasach dystansu.

Nie wiem czy to prawda, że każdy z fotografów zaczynał od zdjęć ptaszków, kwiatków, mrówków itp. Myślę jednak, że każdy podczas pracy z aparatem próbował kiedyś podejść do obiektu najbliżej jak tylko się dało. W przypadku standardowych obiektywów ta odległość będzie dosyć duża a zbliżenie zrobi niewielkie wrażenie. Wszystko się zmienia gdy na dobre wchodzimy w klimat fotografii makro. Wszystko się zmienia gdy do aparatu przypinamy taki wynalazek jak Laowa 25mm f/2,8 Ultra Macro.

Skala odwzorowania, przysłona f48 i focus stacking

Kilka niewiele mówiących haseł w nagłówku, ale już pędzę z odpowiedzią.

  • Definicję skali odwzorowania znajdziecie w wielu miejscach w internecie. Mówi się, że prawdziwe macro zaczyna się od skali odwzorowania 1:1. W skrócie chodzi o to, że obraz obiektu jest “rzucany” na matrycę w rozmiarze, który odpowiada mu w rzeczywistości. Czyli obraz monety mającej 2cm średnicy będzie miał na matrycy dokładnie 2 cm. Przy skali większej, czyli np. 2:1 obraz na matrycy będzie rozmiaru już 2 razy większego niż w rzeczywistości. Omawiany przeze mnie obiektyw oferuje skalę odwzorowania aż 5:1. Czyli wchodzimy tu już w świat który ciężko dostrzec gołym okiem.
  • Oczywiście obiektyw nie ma możliwości ustawienia przysłony na wartość f48. Jednak przy takich zbliżeniach zmienia się efektywna wartość przysłony. Dla przykładu przy skali odwzorowania 5:1 i ustawionej przysłonie na f8 jej efektywna wartość wynosi właśnie f48. Dla f16 będzie to f96. Widzimy więc jak bardzo niewiele światła dociera do matrycy przy pracy takimi obiektywami. Aby widzieć obraz w wizjerze i wykonywać poprawne zdjęcia musimy mocno doświetlać naszą scenę. Najlepiej światłem ciągłym co ułatwi nam złapanie ostrości. Płaszczyzna ostrości bowiem będzie mieć grubość włosa i złapanie sensownego kadru przy jednym wyzwoleniu migawki będzie graniczyć z cudem.
  • Dlatego właśnie profesjonaliści wykorzystują metodę focus stackingu. Jest to po prostu łączenie kilku (a czasami kilkuset) zdjęć w celu połączenia ich w jedno, gdzie ostrość obejmuje nam większą część obiektu. Coś jakby… bracketing ostrości.
  • Postanowiłem na początek przypomnieć trochę teorii, żebyśmy wiedzieli o jakiej konstrukcji rozmawiamy. Wiem, że dla wielu osób zajmujących się fotografią macro są to podstawy podstaw, ale może zaglądnie tutaj ktoś, kto takimi zbliżeniami dopiero chce się zainteresować. Laowa 25mm f/2,8 Ultra Macro jest według mnie propozycją dostępną dla amatorów fotografii macro. Narzędziem które do tej pory było poza zasięgiem chociażby ze względu na cenę. Oferuje skalę odwzorowania dostępną do tej pory jedynie w zaawansowanych drogich konstrukcjach lub uzyskiwaną dzięki modyfikacjom obiektywów. Stosowaniu soczewek, pierścieni pośrednich i odwracania obiektywów.

Laowa 25mm f/2,8 Ultra Macro – jakośc wykonania i konstrukcja.

Nowi producenci optyki przyzwyczajają nas do wyjątkowej jakości swoich produktów. Laowa wcale tu nie ustępuje. Obiektyw wykonany jest praktycznie w całości z metalu i szkła. Zmiana rozmiaru obiektywu podczas kręcenia pierścieniem ostrości/zmiany skali odwzorowania jest naprawdę znacząca. Mimo to nie wyczujemy żadnych luzów. Tubus wysuwa się z odczuwalną precyzją. Podobnie działa pierścień. Jak to przystało na manuala z wyczuwalnym oporem i super płynnością. Na froncie obiektywu zobaczyć możemy maleńką soczewkę, którą zabezpiecza dekiel nakręcany na gwint. Gwint ten posłuży nam również do nakręcenia pierścieniowej lampki led dostępnej w opcji.

Tylko dla makro fotografów

Obiektyw to bardzo konkretna, wręcz niszowa opcja skierowana do pasjonatów makrofotografii. Oferuje jakość i możliwości do tej pory niedostępne w tym segmencie cenowym i bez skomplikowanych modyfikacji sprzętu. Oferuje niespotykaną skalę odwzorowania i to w dużo niższej cenie niż sprzęt dający porównywalne efekty. Na początku swojej przygody z aparatem, aby uzyskać większą skalę odwzorowania montowałem odwrotnie vivitara 28mm close focus. Była to dosyć karkołomna opcja, która dawała “jakiś” efekt. Dziś mamy dostępny obiektyw przygotowany specjalnie do ekstremalnych zbliżeń.

W tym miejscu należy wspomnieć, że aby korzystać z obiektywu w pełni i komfortowo nie wystarczy tylko podpiąć go do aparatu. Pracując w takich powiększeniach utrzymanie kadru i ostrości w miejscu, w którym byśmy chcieli graniczy z cudem. Nieocenioną pomocą okaże się solidny statyw, a sanki do precyzyjnego ostrzenia sprawią, że będziemy mieć dużo większą kontrolę nad fotografowaną sceną.

Podsumowanie

Analizując ostatnie kilka lat pod względem optyki nie można czuć niedosytu. Producenci rozpieszczają nas wieloma ciekawymi konstrukcjami. Jedną znich niewątpliwie jest Laowa 25mm f/2,8 Ultra Macro. Wspominając moje pierwsze próby z makrofotografią, podpinane odwrotnie obiektywy, stosowanie pierścieni pośrednich, mieszków i innych wynalazków aż miło popracować taką konstrukcją, którą ktoś od początku do końca przemyślał. Totalnie nie chciałbym tutaj pisać, że znam się na makrofotografii. Gdy widzę powiększone kilkunastokrotnie owady to jestem pełen podziwu dla pracy włożonej w stworzenie takich obrazów. Jestem jednak pewien, że konstrukcja Laowy może być świetnym narzędziem na start z makrofotografią. Świetne wykonanie, jakość obrazka i możliwości, jakie da w doświadczonych rękach plasują go wysoko w rankingu specjalistycznych obiektywów. Tymbardziej za cenę w jakiej jest dostępny. Ja ze swojej strony jak najbardziej polecam. Na koniec zapraszam na kilka zdjęć wykonanych przeze mnie podczas krótkich testów. Wszystkie kadry wykonane są bez focus stackingu podczas pojedynczego naświetlenia.